Ruch stowarzyszeniowy musi zachować samodzielność

W LUDZIACH PRACUJĄCYCH W ORGANIZACJACH POZARZĄDOWYCH TKWI OGROMNA SIŁA

W ostatnim czasie można odnieść wrażenie, że zaniedbałam stronę. Jest to jednak pozorne wrażenie. Bardzo rzadko publikuję nie z braku zainteresowania tematyką czy z powodu zaniedbań, tylko z powodu braku czasu, który poświęciłam na układanie sobie spraw tak, by móc poświęcił sporo czasu na relacjonowanie tego, co dzieje się w organizacjach pozarządowych. A ja przecież nie tylko relacjonuję, ale również aktywnie uczestniczę w pracach organizacji pozarządowych.

Słuchajcie, myślę, że z racji zadłużenia i sporych problemów społecznych w Polsce nieunikniona jest zmiana sposobu rządzenia, której nie da się wprowadzić bez wymiany kadr. Polsce potrzebni są politycy, którzy dopuszczają między innymi myśl, że ludziom może żyć się lepiej, bez takich instytucji jak ZUS, KRUS, NFZ – z czym ma problem większość zasiadających polityków w parlamencie.

Uważam, że Polakom i Polsce potrzebna jest nowa filozofia zarządzenia,
konieczna jest likwidacja znacznej części instytucji publicznych i odchudzenie tych, które zostaną. Najważniejsze jest, by przywrócić państwu służebną rolę wobec zwykłych obywateli, by funkcjonariusze publiczni zaczęli szanować ludzi i prawo, by ponosili odpowiedzialność za pracę. Obecny brak odpowiedzialności bardzo demoralizuje i sieje ogromne spustoszenie. By wykonać pracę, która jest niezbędna potrzebni są ludzie. Myślę, że czystą formalnością jest przypomnienie, iż obecne elity polityczne są bezradne wobec wyzwań, oni są bardzo sprawni w niszczeniu i oczywiście dbaniu o interesy swoje i swojego najbliższego otoczenia.

Według mnie bardzo naturalnym jest, że osób znaczących dla zmieniającego się życia publicznego, trzeba szukać w bardzo intensywnie rozwijających się organizacjach pozarządowych, których członkowie powinni stawiać sobie coraz wyżej poprzeczkę jeżeli chodzi o działanie zgodne z prawem, etykę, stosunek do drugiego człowieka. Członkowie organizacji pozarządowych muszą mięć świadomość, że ludzie i kraj potrzebują nowej jakości w życiu publicznym. Jeżeli nie wprowadzimy nowych standardów, strach nawet myśleć co się będzie działo.

Potrzebni są liderzy zmian, ale niezbędne są również osoby, które będą aktywizowały społeczności lokalne, będą patrzyły na ręce tym, co zabiorą się za rządzenie krajem. Polacy nie mogą sobie pozwolić na dalsze pobłażanie ludziom władzy, niezależnie z jakiś środowisk rządzący będą się wywodzić. Najwyższy czas skończyć z koleżeństwem. Trzeba stawiać zadania i weryfikować ich wykonanie. Nie może być tak, że jedna klika rządząca krajem zostanie zastąpiona inną.

By organizacje pozarządowe, w tym głównie stowarzyszenia odegrały pozytywną rolę w procesie przemian, obecnie muszą być kuźniami charakterów, kształtowania siły woli, poskramiania prywatnych żądz, kształtowania samodzielności. Zarówno liderzy grup jak i całe grupy nie mogą być jak chorągiewki na wietrze, muszą realizować własne plany.

Stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi

Uważam, że cały ruch stowarzyszeniowy musi być jedyny w swoim rodzaju, musi zachować samodzielność.

Barbara Berecka

Bez pieniedzy działać i pracować na rzecz dobra wspólnego jest trudno

STOWARZYSZENIE NA RZECZ PRAWORZĄDNOŚCI

Numer konta: 22 1140 2017 0000 4202 1299 1755

Nip: 7123275910, Regon: 061505592

w oparciu o ludzi pracujących w „Stowarzyszeniu Stop Bezprawiu – Lublin” oraz wielu społeczników zarejestrowaliśmy w KRS pod nr. 00000444804 „Stowarzyszenie Na Rzecz Praworządności”

Jesteśmy gotowi do pomagania poszkodowanym ludziom, chcemy pracować na rzecz zmian w Polsce, tak by państwo zaczęło służyć obywatelom. Musimy jednak pamiętać, że bez organizowania się ludzi, bez aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym i bez Państwa wsparcia finansowego nie będziemy mogli wiele zdziałać.

Chcemy dzielić się wiedzą i doświadczeniem, pragniemy wspomagać organizujących się obywateli. Sami jednak nie damy rady. Dlatego prosimy o wsparcie w różnej formie, w tym wsparcie finansowe.

Darowizny można wpłacać na konto „Stowarzyszenia Na Rzecz Praworządności” nr konta 22 1140 2017 0000 4202 1299 1755 z dopiskiem „darowizna”

Stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi

POMYŚLCIE O TYM, ŻE NIE TYLKO WY POTRZEBUJECIE POMOCY. PRZECIEŻ ABY BRAĆ, TRZEBA RÓWNIEŻ DAWAĆ, BY INNI MOGLI RÓWNIEŻ BRAĆ, BY NASTĘPNIE PONOWNIE MOGLI DZIELIĆ SIĘ, DAWAĆ

Wydaje mi się, że polski ruch stowarzyszeniowy jest już obecnie bardzo znaczącą siłą społeczną, jest bardzo ważny przy układaniu stosunków w polskim życiu publicznym. Mam przekonanie, że w Polsce funkcjonuje przynajmniej kilka stowarzyszeń na dźwięk nazw których, na dźwięk nazwisk co niektórych przedstawicieli poszczególnych stowarzyszeń tracą pewność siebie przedstawiciele tak zwanych elit, a w szczególności funkcjonariusze publiczni, w tym sędziowie, choć nie tylko.

Bardzo dobrze się dzieje, że zwykli ludzie organizują się i między innymi poprzez stowarzyszenia upominają się u funkcjonariuszy publicznych należnego szacunku do ludzi, zwykłych obywateli. Bardzo dobrze, że zorganizowane grupy ludzi coraz skuteczniej domagają się przestrzeganie prawa przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów.
Według mnie praca członków stowarzyszeń przynosi bardzo oczekiwane efekty w praktyce wykonywania prawa jak i w sferze świadomości obywatelskiej, której podnoszenie zostało w ostatnich latach prawie zupełnie zaniechane w państwowym systemie szkolnym.

W aktywnych osobach, członkach między innymi stowarzyszeń walczących z dość powszechnym bezprawiem w strukturach państwa polskiego, tkwią ogromny potencjał i siła, które kładą podwaliny do przemian w sposobie rządzenia Polską.
Praca przedstawicieli stowarzyszeń walczących z bezprawiem jest jednocześnie bardzo ważną cegiełką w budowaniu potencjału społecznego, jest praktyczną lekcją wychowania obywatelskiego. Pokazuje w praktyce, co to znaczy być świadomym, aktywnym, odważnym obywatelem.

Obok bardzo pozytywnego zjawiska integrowania się małych grup ludzi, które zyskują ogromne znaczenie w polskim życiu publicznym zarówno w sferze świadomości jak i praktyki, wykonywania prawa, które muszą przyczynić się do głębszej przebudowy stosunków społeczno – politycznych, sposobu rządzenia w kraju, obserwuję bardzo niepokojące postawy. Ogromna ilość osaczonych, poszkodowanych przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów Polaków myśli tylko o sobie, czeka, prosi o pomoc w zamian nie oferując często nic.

Słuchajcie, w ruchu stowarzyszeniowym nie spotkałam nikogo, kto nie dostałby „mocnego kopniaka” od przedstawicieli wrogiego zwykłym obywatelom i polskim firmom państwa. W większości przypadków są to ludzie, którzy nie dysponują obecnie zbyt dużą ilością pieniędzy, pisząc dyplomatycznie. Prawie każdy członek stowarzyszenia walczącego z pogardą wobec człowieka i prawa w strukturach państwa polskiego, to jest z reguły wieloletnia historia upokarzającej walki, wyniszczającej społecznie i finansowo całą rodzinę z pracującymi w sposób niedopuszczalny przedstawicielami aparatu państwa lub instytucji publicznych.

Tym którzy doświadczyli wiele zła, okazali się jednocześnie bardzo silni, walczą nie tylko o siebie, ale jednocześnie o zmianę sposobu traktowania ludzi i prawa przez funkcjonariuszy publicznych, budują fundamenty pod zmianę sposobu traktowania obywateli, tworzą podwaliny pod zmianę sposobu rządzenia krajem i społecznościami lokalnymi należy się szacunek, ale nie tylko. By efekty pracy były znaczące i korzystne dla większości konieczne, niezbędne jest wsparcie. Potrzebna jest pomoc w rozwijaniu i prowadzeniu działalności, która powinna być prowadzona z myślą o potrzebach zwykłych ludzi zarówno w wymiarze indywidualnym jak i grupowym.

Nie można zapominać, że stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi, a nie pomocowymi. W większości przypadków powinno być tak, że w zamian za oczekiwaną pomoc trzeba oferować coś od siebie. Oczekiwane i potrzebne są przecież różne formy wzajemnej pomocy, wspierania się. O odradzającej się autentycznej aktywności polskich obywateli, nie powinni zapominać również ci, którym się do tej pory jeszcze nic złego ze strony przedstawicieli instytucji publicznych nie przydarzyło.

Słuchajcie, nie może być tak, że ludzie godzą się, składają się poprzez podatki na olbrzymie wynagrodzenia dla swoich katów i jednocześnie wymagają bezpłatnej pomocy od przedstawicieli stowarzyszeń w zamian nie oferując nic. Śmiać mi się chce i jednocześnie płakać, gdy ludzie proszą przedstawicieli stowarzyszeń, by im pomogli bezpłatnie naprawić błędy sędziów lub adwokatów, którzy przecież z wzięli wielotysięczne wynagrodzenia za to, że nie robili tego, co do nich należy, a nawet bywa, że szkodzili zwykłym ludziom. Takie postawy wiodą wprost do zniszczenia odradzającego się ruchu obywatelskiego, który by się umacniać i rozwijać, potrzebuje wsparcia w różnych formach.
Wspierać ludzi pracujących w stowarzyszeniach można przecież poprzez przyłączenie się do nich, poprzez własną pracę. Można również pomagać finansowo.

Słuchajcie, nie ma nic za darmo. Organizowanie spotkań, szkoleń, pomocy prawnej, protestów, przygotowywanie materiałów informacyjnych itp. wszystko kosztuje. Nie można przecież wymagać, by ci którzy pracują, poświęcają swój czas, jeszcze z własnej kieszeni finansowali pomoc dla innych.

Uważam, że w Polsce nagromadziło się tak dużo zła, wyrządzono Polakom i polskim rodzinom tak dużo krzywd, iż nie da się ich ograniczyć przynajmniej w stopniu minimalnym, gdy przedstawiciele stowarzyszeń będą pracować tylko społecznie. Nawet najbardziej gorliwi i oddani społecznicy nie są oraz nie będą w stanie pomóc wszystkim poszkodowanym bez działań samopomocowych większości ludzi zainteresowanych zmianą obecnego stanu rzeczy.

Uważam, że większość poszkodowanych powinna pokrywać koszty obrony swoich praw lub przynajmniej włączyć się w zbieranie środków na ten cel. Najwyższy czas jest ku temu, by Polacy zaczęli zdawać sobie sprawę, iż do naprawy chorej sytuacji w kraju powinni wynająć sobie kompetentnych, odpowiedzialnych ludzi, którym nie jest wszystko jedno.
Dni Świadomości Prawnej w Lublinie
Świadomi sytuacji Polacy, którzy nie są w stanie wspierać ruchu stowarzyszeniowego poprzez swoją pracę, powinni rozważyć wspieranie finansowe wybranych stowarzyszeń działających na rzecz praworządności. Darowizny wcale nie muszą być duże. Spora część obywateli powinna czuć obowiązek wspierania działalności na rzecz zmian w Polsce, przywrócenia zwykłym obywatelom należnego im miejsca, tak by dawało się tu normalnie żyć. Myślę, że dla sporej liczby ludzi jest już oczywiste, że w Polsce istnieje konieczność przywrócenia w strukturach państwa i samorządów szacunku do ludzi i prawa, które możliwe jest między innymi poprzez kontrolowanie rządzących i systematyczne wywieranie presji, co robią już obecnie członkowie stowarzyszeń działających na terenie Polski.

Barbara Berecka

Wywiad z prezesem Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin

ROZMOWA SPECJALNIE DLA ISKRY1.PL Z PREZESEM STOWARZYSZENIA STOP BEZPRAWIU – LUBLIN JERZYM PIETRZYKIEM

Barbara Berecka: Co dla Pana jest szczególnie ważne, o czym chciałby Pan powiedzieć ludziom?

Jerzy Pietrzyk

Jerzy Pietrzyk: Można powiedzieć, że najbardziej mi zależy na tym, aby Państwo w osobach urzędników, policjantów, sędziów, prokuratorów wypełniało prawidłowo swoje obowiązki, aby nie dochodziło do takich kuriozów, gdzie przedstawiciele tzn. wymiaru sprawiedliwości oraz urzędnicy sankcjonują bezprawie, krzywdząc jednocześnie niewinnych ludzi. Obywatele udają się do instytucji publicznych po pomoc, gdzie obecnie są niejednokrotnie wręcz prześladowani. Przedstawiciele państwa obecnie dbają głównie o swoje interesy, co często robią kosztem normalnych obywateli. Sytuacje takie nie mogą mieć miejsca, powinny być wręcz piętnowane. I pod żadnym pozorem nie mogą być sankcjonowane. Aby zapobiec takiemu stanowi rzeczy musi zostać wprowadzona prawdziwa, a nie fikcyjna odpowiedzialność urzędników „państwowych” i innych funkcjonariuszy publicznych. Cały wywiad

Oświadczenie w sprawie Prezesa SO w Gdańsku

Oświadczenie ogólnopolskich Stowarzyszeń Przeciw bezprawiu w sprawie Prezesa SO w Gdańsku Ryszarda Milewskiego.

Prezes Sądu okręgowego w Gdańsku ? sędzia Ryszard Milewski dokonując ustaleń – w rozmowie z rzekomym urzędnikiem Kancelarii Premiera naruszył nie tylko sędziowską niezawisłość ? zapisaną w Konstytucji RP, ale obnażył prawdziwy stan etyczny swojego środowiska.

Dla Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu postawa sędziego Ryszarda Milewskiego nie jest zaskoczeniem. Od lat obserwujemy pracę polskich sądów i zwalczamy przypadki jawnych patologii w nich występujących. Zgromadzone przez nas dane pozwalają z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ?Etyka Milewskiego? dominuje w polskim wymiarze sprawiedliwości.

W tej sytuacji nawet uczciwi i niezależni sędziowie stają się marginesem, a środowisko sędziowskie jako całość ulega od lat szybkiej moralnej degradacji popadając w uzależnienie od administracji, biznesu, czy mafii.

Przyczyną tego stanu sądownictwa i wymiaru sprawiedliwości jest konstytucyjnie zagwarantowany brak jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli nad działalnością sędziów. Doprowadziło to do licznych przypadków sądowo – prokuratorskiego bezprawia i przyniosło wymierne szkody tysiącom obywateli.

Domagamy się zatem:

1. Pilnego zbadania podnoszonych przez nasze stowarzyszenia od lat przypadków sądowo-prokuratorskiego bezprawia przez parlamentarno-społeczną komisję powołaną z udziałem przedstawicieli stowarzyszeń;
2. Opracowania ? w szerokiej społecznej dyskusji ? propozycji ustrojowych zmian w wymiarze sprawiedliwości, przy czym uważamy, że zgodnie z fundamentalną zasadą demokracji konieczne jest ustanowienie zewnętrznej, społecznej kontroli nad działaniem sędziów;
3. Zmiany w ustawie o ustroju sądów, polegającej na wprowadzeniu odpowiedzialności karnej sędziów za przypadki jawnie bezprawnych wyroków. W tym zakresie pierwszym krokiem powinno być obciążenie kosztami jakie Rzeczpospolita musiała wypłacić z tytułu wyroków uchylonych w Trybunale w Strasburgu, sędziów którzy te wyroki wydali.

Jerzy Jachnik ? z up. Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu w Bielsku-Białej Janusz Sanocki – z up. Stowarzyszenia Obywatele Przeciw Bezprawiu w Nysie
Krzysztof Musialski – z up. Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu w Katowicach

Zapraszamy inne stowarzyszenia do podpisania oświadczenia poprzez przekazanie informacji e-mailem na adres: info@aferyibezpraawie.orgs