Dni Świadomości Prawnej – Zaproszenie

PRAWO I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

W imieniu członków Stowarzyszenia Na Rzecz Praworządności dnia 14 września 2013 roku zapraszamy do udziału w spotkaniu z cyklu „Dni Świadomości Prawnej”, które odbędzie się w Lublinie na Placu Litewskim. Uroczystą inaugurację spotkania planujemy na godzinę jedenastą. Spotkanie będzie prowadzone w ramach Kampanii Edukacji Obywatelskiej, której motywem przewodnim jest zdanie „Szacunek do ludzi i prawa powinien być fundamentem, na którym budowane jest państwo”.

Na godzinę 12:00 zaplanowaliśmy dyskusję przedstawicieli organizacji pozarządowych, do udziału w której gorąco zapraszamy członków różnych grup obywatelskich z terenu Polski. Prosimy o mailowe lub telefoniczne zgłaszanie udziału w obywatelskiej rozmowie, zaprezentowanie poglądów Waszych grup na temat prawa i odpowiedzialności na otwartym spotkaniu dla wszystkich zainteresowanych debatą publiczną.

W trakcie dyskusji chcemy szczególną uwagę zwrócić na ilość, jakość i poziom skomplikowania prawa oraz na odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych za wykonywane czynności, niedopełnianie obowiązków, przekraczanie uprawnień i nadużywanie władzy. Bardzo mile widziane będą propozycje, jak powinno być według Was w omawianym temacie, w demokratycznym państwie prawa.

Spotkanie nie jest konkurencyjne wobec akcji, która będzie prowadzona w Warszawie 14 września 2013 roku, ale jej rozszerzeniem, uzupełnieniem, inną formą obywatelskiej aktywności prowadzoną w Lublinie, zwracania uwagi na elementy organizacji państwa i sposób pracy funkcjonariuszy publicznych.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Na Rzecz Praworządności planują również swój udział w dyskusji pod Sejmem 13 września 2013 roku, w czasie przeznaczonym dla organizacji pozarządowych.

Uważamy, że by istnienie państwa miało sens, państwo powinno być dla obywateli, a funkcjonariusze publiczni powinni być sługami, a nie niestety bardzo często są oprawcami dla Polaków, Polskich rodzin i firm.

Prawo i odpowiedzialność

Zapraszamy do wyrażania głośno, w obecności tych co świadomie przyjdą na spotkanie oraz zupełnie przypadkowych słuchaczy, że nie jest nam wszystko jedno. Zatroskani jesteśmy o los swój, swoich rodzin, społeczności i przyszłych pokoleń Polaków, bo to co dzieje się obecnie w kraju, będzie miało również ogromny wpływ na to, jakie będą losy Polaków i Polski w przyszłości.
Zademonstrujmy jedność w dążeniu do niezbędnych zmian w Polsce, dążeniu do tego, by Polska była państwem praworządnym, które pełni rolę służebną wobec obywateli.

Zarząd Stowarzyszenia Na Rzecz Praworządności

www.sprawiedliwosc.org

Jednoczenie się wiodących organizacji pozarządowych przeciwstawiających się powszechnemu bezprawiu

Apel Forum Obywatelskiego organizacji pozarządowych
Rzeczypospolitej Polskiej.

Zebrani przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz niezrzeszeni obywatele RP w Gdańsku w dniach 15 ? 16 grudnia 2012 roku powołują jednomyślnie ? ?Forum Obywatelskie RP?
Kryzys zaufania obywateli do władz państwowych jest faktem. Dziesiątki tysięcy obywatelskich zgłoszeń dotyczących nadużywania władzy przez funkcjonariuszy administracji państwowej, w tym zwłaszcza wymiaru sprawiedliwości ? świadczą o nieprawidłowościach i wręcz patologiach drążących wiele sfer życia publicznego w Polsce.
Potwierdzają to liczne wyroki przeciwko Polsce, stwierdzające naruszanie praw obywatelskich i ogólnoludzkich, jakie zapadają w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Oczekujemy od władz działań w sprawach, wymagających szybkiej i skutecznej naprawy:

1. Przestrzegania praw obywatelskich określonych w aktualnie obowiązującej Konstytucji przez władze.

2. Konstruktywnego i harmonijnego współdziałania władz z obywatelami i reprezentującymi ich stowarzyszeniami w działaniach prewencyjnych oraz naprawie wyrządzonych szkód w związku z działaniami funkcjonariuszy publicznych.

3. Bezzwłocznego wprowadzenie prawa do nagrywania wszystkich spraw. Udział udziału organizacji społecznych w sprawach sądowych, o ile życzy sobie tego jeden z uczestników procesu.

4. Uważamy za niezbędne powołanie parlamentarno-społecznej komisji do zbadania najbardziej drastycznych przypadków nadużywania władzy przez sędziów i prokuratorów, zgłoszonych przez organizacje społeczne, a także ustanowienie instytucji Rewizji Nadzwyczajnej.

5. Udzielenia organizacyjnego i finansowego wsparcia dla organizacji społecznych prowadzących kampanię na rzecz wzrostu świadomości społeczeństwa, dotyczącej wszelkich faktów naruszania prawa, godności obywateli oraz poczucia sprawiedliwości. Wymagać to będzie przyłączenia się konstytucyjnych władz państwowych do Kampanii Edukacji Obywatelskiej pod hasłem ?Szacunek do ludzi i prawa powinien być fundamentem, na którym budowane jest Państwo ? .

6. Ograniczenie immunitetu sędziów oraz prokuratorów w zakresie ich odpowiedzialności zawodowej a posłów i senatorów wyłącznie do ich aktywności politycznej.

7. Przestrzeganie przez władze państwowe równości konstytucyjnej w zakresie traktowania podmiotów gospodarczych, a zwłaszcza w przedmiocie udzielania im pomocy publicznej.

8. Powstrzymanie się przed pochopnym wprowadzeniem w życie uchwały Unii Europejskiej w zakresie ustawodawstwa patentowego.

9. Redukcji wydatków publicznych przeznaczonych na utrzymanie partii politycznych i tworzenia przestrzeni do zwiększania aktywności obywateli poza życiem partyjnym.

Ponadto, uczestnicy Forum pozostając politycznie i ideologicznie niezależnymi i niezaangażowanymi, z życzliwością odnosi się do koncepcji stworzenia obywatelom zrównoważonego z partiami politycznymi, prawa do wyboru swoich przedstawicieli do Sejmu RP w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych.

Forum będzie podejmować wszelkie dopuszczone prawem działania, na rzecz obrony pokrzywdzonych obywateli, w tym również organizacji społecznych, udzielających im wszelkiego wsparcia.
Oczekujemy od Pana Prezydenta RP, Marszałków Sejmu i Senatu, Prezesa Rady Ministrów Rządu i Prezesa Sądu Najwyższego pełnego zrozumienia i wsparcia dla naszych poczynań.

Państwo dla obywatela

SZACUNEK DO LUDZI I PRAWA POWINIEN BYĆ FUNDAMENTEM, NA KTÓRYM BUDOWANE JEST PAŃSTWO

Nie powinno być żadnych odstępstw, przymykania oczu na gardzenie zwykłym człowiekiem i prawem. Funkcjonariusze publiczni powinni ponosić konsekwencje niewłaściwych zachowań, popełnianych błędów i naruszania prawa.

Mam nadzieję, że przynajmniej część osób, która miewa styczność z przedstawicielami państwa i samorządów, zdaje sobie sprawę ze skali zaniechań, przyzwolenia na gardzenie zwykłymi obywatelami i prawem przez ludzi reprezentujących państwo i samorządy. Mnie obecny stan rzeczy poraża.
Mam przekonanie, że brakuje woli politycznej do tego by urzędnicy, policjanci, prokuratorzy, sędziowie itp. funkcjonariusze publiczni działali w granicach i na podstawie prawa zgodnie z artykułem 7 Konstytucji.

Słuchajcie, nie chodzi mi o to, by urządzać jakieś przysłowiowe polowania na czarownice, którymi byli by funkcjonariusze publiczni. Nie myli się ten, kto nie robi nic.
Musi być czas na korektę błędów popełnionych przez ludzi reprezentujących państwo i samorządy. Termin na weryfikację i ewentualne korekty błędów nie powinien być dłuższy niż trzydzieści dni.

Chodzi mi o skrupulatne przestrzeganie prawa głównie proceduralnego, procesowego – bo z tym uważam jest ogromny problem w Polsce – nie tylko w zakresie obowiązków obywateli wobec państwa i samorządów, bo w tym zakresie prawo egzekwowane jest bardzo dokładnie, ale przede wszystkim państwa i samorządów wobec zwykłych ludzi.

Dla mnie nie do przyjęcia są sytuacje, że część przedstawicieli państwa i samorządów uważa się za nie wiadomo kogo, a zwykłych ludzi traktuje jak bezrozumne istoty. W Polsce praktycznie każda decyzja i każdy wyrok są możliwe. Przekraczane są wszelkie dopuszczalne granice czasowe rozpatrywania spraw. Funkcjonariusze publiczni muszą przyjąć do wiadomości i realizacji, że państwo jest dla obywateli, oni są po to, by służyć zwykłym ludziom.

W Polsce jest choćby artykuł 231 w kodeksie karnym, który umożliwia karanie funkcjonariuszy publicznych za nie dopełnianie i przekraczanie uprawnień.
Uważam, że w stosunku do liczby nadużyć w kraju, bezprawnych decyzji i wyroków sądowych prokuratorzy zbyt rzadko sięgają po te instrument prawa, który powinien być wykorzystywany w celu ukrócenia procederów notorycznego naruszania prawa.

Powtórzę może raz jeszcze, że najpierw powinna być kontrola wewnętrzna w ramach instytucji i korygowanie błędów bez żadnych skutków dla osób, które je popełnili.
Kolejna możliwość już ze skutkami dla popełniających błędy, to postępowania upominawcze i dyscyplinarne, gdy tego typu środki są nieskuteczne, to sprawami powinni zajmować się prokuratorzy, którzy nie powinni przeganiać osób wskazujących zaniechania i przekraczania uprawnień, a następnie sprawy powinny trafiać do sądów, które oczywiście powinny wyrokować zgodnie ze stanem faktycznym poszczególnych spraw i obowiązującym prawem.

Uważam, że na obecnym etapie bardzo ważna jest edukacja obywatelka, uświadomienie ludziom, w szczególności funkcjonariuszom publicznym, że samowola, nie dopełnianie obowiązków służbowych i przekraczanie uprawnień w polskim prawie są przestępstwem.

Urzędnik, który wydaje decyzję bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, sędzia, który wydaje wyrok niezgodny z prawem są przestępcami i powinni być traktowani jak na to zasługują.

Świadomość prawna funkcjonariuszy publicznych i grożące im konsekwencje, sprawnie i zgodnie z prawem działające instytucje egzekwujące prawo, nieuchronność konsekwencji za naruszanie prawa, gdy sprawa wyjdzie na jaw w przypadku nie dopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień jestem pewna, że w znacznym stopniu podniosły by jakość obsługi interesantów, poziom szacunku do ludzi i prawa.
Ludzie reprezentujący państwo i samorządy gdyby była odpowiednia atmosfera, funkcjonowały by mechanizmy typowe dla państwa prawa, sami mobilizowali by siebie do pracy nad sobą, podnoszenia kwalifikacji, spełniania wymaganych standardów przy obsłudze interesantów lub wydawaniu wyroków.

Państwo musi być dla obywatela


Aby państwo było dla obywatela, by funkcjonariusze publiczni szanowali ludzi i prawo, niezbędna jest wola polityczna.
Obecnie nie dość, że nie ma woli politycznej do tego, by Polska faktycznie była demokratycznym państwem prawa, to jest jeszcze przyzwolenie do samowolnych działań funkcjonariuszy publicznych, którzy bez żadnych konsekwencji mogą nie dopełniać obowiązków lub przekraczać uprawnienia.
Bardzo ważnymi elementami zmiany istniejącego stanu rzeczy jest edukacja obywatelska, podnoszenie świadomości, działania kontrolne prowadzone przez zwykłych ludzi oraz nieuchronność ponoszenia konsekwencji postępowania nie zgodnego z prawem, lekceważenia obowiązków. Gdy działania edukacyjne, upominawcze okażą się nie wystarczające lub gdy naruszenia obowiązków są rażące, trzeba sięgać do prawa karego i karać winnych naruszeń prawa.

Barbara Berecka

Równość wobec prawa

DEMOKRACJA I PAŃSTWO PRAWA

Swoją działalność w sieci w ramach obecnego projektu Iskier1 rozpoczęłam od kilku materiałów na temat sposobów rządzenia, demokracji i państwa prawa. Choć minęło już ponad dwa i pół roku, materiały są ciągle aktualne. Internauci nawet prosili mnie, by je na nowo wyeksponowała, co z przyjemnością uczynię. Dzisiaj publikuję myślę, że bardzo ważny materiał na temat wręcz fundamentalny w demokratycznym państwie prawa: równości wobec prawa.

Jedną z fundamentalnych zasad państwa demokratycznego musi być faktyczna równość wobec prawa

Teoretycznie rzecz ujmujące z godnie z art. 1.  Konstytucji ?Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli?. Zgodnie z artykułem 32. ?1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.?
Jeszcze dwa moje ulubione artykuły ustawy zasadniczej: 7. ? Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Art. 37. Kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji.?

Czytamy to, co chcielibyśmy przeczytać.  Uważam, że już na wstępie materiału, po zacytowaniu Konstytucji udało mi się udowodnić tezę postawioną w tytule , że fundamentem demokracji ? jest równość wobec prawa. Konstytucja gwarantuje równość obywateli, co leży u podstaw państwa demokratycznego.

Przepisy omawianego prawa to ?miód na serce?, ale do tytułu wrzuciłam jeszcze słowo faktyczna. Tu zaczynają się nam problemy. Bardzo słuszne postulaty zawarte w prawie, nie są stosowane w życiu codziennym. Publiczną tajemnicą jest, że w Polsce są równi i równiejsi. A z tym działaniem organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa, to normalnie śmiech na sali. Odpowiedzialność za wydawane przez funkcjonariuszy publicznych decyzje, wyroki zgodnie z prawem ponosi skarb państwa. Odszkodowania płacone są z podatków, czyli my wszyscy, podatnicy płacimy kary za błędy urzędników, policjantów, prokuratorów, sędziów.

Osoby pracujące  w firmach prywatnych, przedsiębiorcy ponoszą odpowiedzialność za swoje działanie lub zaniechania. Ustawowo na część osób państwo nałożyło obowiązek ubezpieczania się od odpowiedzialności cywilnej w związku z wykonywanym zawodem, np. agenci ubezpieczeniowi, adwokaci, księgowi itd. Mam przekonanie, że w omawianym aspekcie można mówić o nierówności wobec prawa. Kowalski, gdy jest urzędnikiem, policjantem, prokuratorem lub sędzią, to nie płaci odszkodowań z własnej kieszeni za popełnione błędy, ale gdy ten sam Kowalski będzie prowadził działalność gospodarczą, to wtedy odpowiada już za swoje postępowanie. Gdzie tu jest równość? Jaka równość? Ci co pracują w sferze publicznej, którym powinno być wolno mniej, faktycznie są uprzywilejowani w sposób niedopuszczalny. Praktycznie mogą bezkarnie nie dopełniać obowiązków i przekraczać uprawnienia. Niczym szczególnym w Polsce przecież nie jest w praktyce nadużywanie stanowisk publicznych do celów osobistych i swojej grupy. Podczas gdy ludzie władzy robią co im się podoba, zwykli obywatele często są zupełnie bezradni, pozbawieni są niestety często jakichkolwiek praw.

Konstytucja art. 65. 4. ?Minimalną wysokość wynagrodzenia za pracę lub sposób ustalania tej wysokości określa ustawa?. Z brzmienia przepisu nie wynika, że mogą być ludzie, którzy w Polsce pracują bez wynagrodzenia. Tak jednak często bywa. Nie wiadomo dlaczego, prawo konstytucyjne obywatela jest mniej ważne od potrzeb ZUS. Sam fakt podjęcia aktywności zawodowej poprzez własną działalność gospodarczą powoduje konieczność opłaty składki na ZUS. Przedsiębiorcy często muszą oddać ostatnie zarobione pieniądze. A nawet mogą nie zarobić nic, a składkę ZUS zapłacić muszą. Funkcjonariusze publiczni mają w głębokim poważaniu fakt, że człowiek (przedsiębiorca) pracował i nie otrzyma wynagrodzenia, gdy odda pieniądze ZUS lub będzie nawet musiał pożyczyć pieniądze, by zapłacić daninę. Jaka to jest równość wobec prawa ? gdy prawa, potrzeby obywatela są mniej ważne od potrzeb jakiejś instytucji państwowej?

Czy zwykły obywatel jest tak samo traktowany przez urzędników, policjantów, prokuratorów, sędziów itp. jak ważni ludzi w środowisku lokalnym lub funkcjonariusze instytucji państwowych?
Czy nie jest tak, że w Polskiej rzeczywistości dobrze mają się różnego rodzaju układy i układziki?

Wszyscy spełniający kryteria naboru na określone stanowisko w instytucji państwowej mają takie same szanse na etat? Kompetencje, doświadczenie, przydatność do wykonywania pracy są głównymi czynnikami do zatrudnienia w instytucjach państwowych? Czy Wy lub wasze dzieci, czy wasze wnuki zostaną zatrudnieni, bo są bardziej przydatni niż, np. ubiegający się o etat syn wójta, burmistrza, sędziego, czy komendanta policji? Czy członkowie rządzących partii nie są preferowani przy obsadzaniu różnych stanowisk? Publiczną tajemnicą jest, że w znacznej większości w instytucjach państwowych zatrudnia się swoich, zaś zwykłym obywatelom pozostaje emigracja. Czy to jest równe traktowanie, czy to jest demokracja?

Liczne badania wskazują, że w Polsce mamy bardzo niski potencjał społeczny.
Czyli tylko niewielka liczba obywateli interesuje się życiem społeczno ? politycznym. Bardzo mało osób bierze aktywny udział w życiu społeczno ? politycznym. Te same badania mówią, że Polacy są w życiu prywatnym bardzo zaradni. Ostatnio OECD poinformowało, że według ich danych, polska administracja jest bardzo źle zarządzana, jednocześnie ta sama organizacja uznała, iż polscy przedsiębiorcy wyróżniają się na tle swoich kolegów z innych krajów. Czyli wniosek nasuwa się prosty. W strukturach państwa, trzeba by systematycznie zastępować ludzi, którzy nie potrafią zarządzać, sprawdzonymi ludźmi, którzy zdobyli doświadczenie w  biznesie. Proste i logiczne. Przed chwilą omawiałam sposób zatrudniania w instytucjach państwowych. Wiemy, że znaczna część kadry kierowniczej w różnego rodzaju urzędach, to ludzie z nadania partyjnego lub powiązani w inny sposób z władzą. Czyli żeby ich wymienić, trzeba by wymienić również rządzących. W zasadzie trzeba zacząć od rządzących. Tu doszliśmy do kolejnej olbrzymiej nierówność w życiu społeczno ? politycznym. Tak rządzącym ?zależy? na aktywizacji zwykłych obywateli, że partie reprezentowane w Sejmie uchwaliły sobie ustawę przyznającą im dotacje z budżetu. Czy równe szanse w wyścigu o mandat radnego, posła, senatora będą mieli bezpartyjny Malinowski, przedstawiciel pozaparlamentarnej partii i przedstawiciel partii reprezentowanej w parlamencie? Czy kompetentna, ale niestety słabo zarabiająca, źle ubrana pani może być konkurentką dla elegancko ubranej, korzystającej z rad speców od marketingu politycznego swojej koleżanki, która już piastuje  jakiś mandat,  np. posła? Jaka demokracja, jaka równość wobec prawa, gdy prawo nadaje przywileje?

Poprzyznawali sobie pensje w samorządach, parlamencie i innych instytucja państwowych, które są często po kilka razy wyższe od wartości wykonywanej pracy i płac na rynku. Służbowe telefony, samochody i inne przywileje. Podatniku płać, płacz i milcz. Jaka równość, jaka demokracja?

Uważam, że z przeprowadzonej analizy wynika jednoznacznie, iż w Polsce równość jest jedynie na papierze. Faktycznie w bardzo różny sposób obywatele są różnicowani, są równi i równiejsi. Najwięcej korzyści z tego patologicznego stanu rzeczy czerpią ludzie powiązani w różny sposób z władzą, dość szeroko pojętą ? czyli rządową i samorządową.

Zapraszamy do przenoszenia ognia i dmuchania

Uważam, że dla dobra nas wszystkich, dla dobra Polski ? najwyższy jest czas ku temu, by ten jakże patologiczny stan zacząć zmieniać. Tylko aktywność znacznej części świadomych obywateli jest w stanie rozpocząć przemiany. Nikt, niczego za nas nie załatwi. Szukajmy wśród siebie ludzi, którym można zaufać, organizujmy się.  Dość tego procederu z równymi i równiejszymi. Mamy przecież wszyscy równe prawa do godnego życia w naszym pięknym kraju.

Barbara Berecka

Stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi

POMYŚLCIE O TYM, ŻE NIE TYLKO WY POTRZEBUJECIE POMOCY. PRZECIEŻ ABY BRAĆ, TRZEBA RÓWNIEŻ DAWAĆ, BY INNI MOGLI RÓWNIEŻ BRAĆ, BY NASTĘPNIE PONOWNIE MOGLI DZIELIĆ SIĘ, DAWAĆ

Wydaje mi się, że polski ruch stowarzyszeniowy jest już obecnie bardzo znaczącą siłą społeczną, jest bardzo ważny przy układaniu stosunków w polskim życiu publicznym. Mam przekonanie, że w Polsce funkcjonuje przynajmniej kilka stowarzyszeń na dźwięk nazw których, na dźwięk nazwisk co niektórych przedstawicieli poszczególnych stowarzyszeń tracą pewność siebie przedstawiciele tak zwanych elit, a w szczególności funkcjonariusze publiczni, w tym sędziowie, choć nie tylko.

Bardzo dobrze się dzieje, że zwykli ludzie organizują się i między innymi poprzez stowarzyszenia upominają się u funkcjonariuszy publicznych należnego szacunku do ludzi, zwykłych obywateli. Bardzo dobrze, że zorganizowane grupy ludzi coraz skuteczniej domagają się przestrzeganie prawa przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów.
Według mnie praca członków stowarzyszeń przynosi bardzo oczekiwane efekty w praktyce wykonywania prawa jak i w sferze świadomości obywatelskiej, której podnoszenie zostało w ostatnich latach prawie zupełnie zaniechane w państwowym systemie szkolnym.

W aktywnych osobach, członkach między innymi stowarzyszeń walczących z dość powszechnym bezprawiem w strukturach państwa polskiego, tkwią ogromny potencjał i siła, które kładą podwaliny do przemian w sposobie rządzenia Polską.
Praca przedstawicieli stowarzyszeń walczących z bezprawiem jest jednocześnie bardzo ważną cegiełką w budowaniu potencjału społecznego, jest praktyczną lekcją wychowania obywatelskiego. Pokazuje w praktyce, co to znaczy być świadomym, aktywnym, odważnym obywatelem.

Obok bardzo pozytywnego zjawiska integrowania się małych grup ludzi, które zyskują ogromne znaczenie w polskim życiu publicznym zarówno w sferze świadomości jak i praktyki, wykonywania prawa, które muszą przyczynić się do głębszej przebudowy stosunków społeczno – politycznych, sposobu rządzenia w kraju, obserwuję bardzo niepokojące postawy. Ogromna ilość osaczonych, poszkodowanych przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów Polaków myśli tylko o sobie, czeka, prosi o pomoc w zamian nie oferując często nic.

Słuchajcie, w ruchu stowarzyszeniowym nie spotkałam nikogo, kto nie dostałby „mocnego kopniaka” od przedstawicieli wrogiego zwykłym obywatelom i polskim firmom państwa. W większości przypadków są to ludzie, którzy nie dysponują obecnie zbyt dużą ilością pieniędzy, pisząc dyplomatycznie. Prawie każdy członek stowarzyszenia walczącego z pogardą wobec człowieka i prawa w strukturach państwa polskiego, to jest z reguły wieloletnia historia upokarzającej walki, wyniszczającej społecznie i finansowo całą rodzinę z pracującymi w sposób niedopuszczalny przedstawicielami aparatu państwa lub instytucji publicznych.

Tym którzy doświadczyli wiele zła, okazali się jednocześnie bardzo silni, walczą nie tylko o siebie, ale jednocześnie o zmianę sposobu traktowania ludzi i prawa przez funkcjonariuszy publicznych, budują fundamenty pod zmianę sposobu traktowania obywateli, tworzą podwaliny pod zmianę sposobu rządzenia krajem i społecznościami lokalnymi należy się szacunek, ale nie tylko. By efekty pracy były znaczące i korzystne dla większości konieczne, niezbędne jest wsparcie. Potrzebna jest pomoc w rozwijaniu i prowadzeniu działalności, która powinna być prowadzona z myślą o potrzebach zwykłych ludzi zarówno w wymiarze indywidualnym jak i grupowym.

Nie można zapominać, że stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi, a nie pomocowymi. W większości przypadków powinno być tak, że w zamian za oczekiwaną pomoc trzeba oferować coś od siebie. Oczekiwane i potrzebne są przecież różne formy wzajemnej pomocy, wspierania się. O odradzającej się autentycznej aktywności polskich obywateli, nie powinni zapominać również ci, którym się do tej pory jeszcze nic złego ze strony przedstawicieli instytucji publicznych nie przydarzyło.

Słuchajcie, nie może być tak, że ludzie godzą się, składają się poprzez podatki na olbrzymie wynagrodzenia dla swoich katów i jednocześnie wymagają bezpłatnej pomocy od przedstawicieli stowarzyszeń w zamian nie oferując nic. Śmiać mi się chce i jednocześnie płakać, gdy ludzie proszą przedstawicieli stowarzyszeń, by im pomogli bezpłatnie naprawić błędy sędziów lub adwokatów, którzy przecież z wzięli wielotysięczne wynagrodzenia za to, że nie robili tego, co do nich należy, a nawet bywa, że szkodzili zwykłym ludziom. Takie postawy wiodą wprost do zniszczenia odradzającego się ruchu obywatelskiego, który by się umacniać i rozwijać, potrzebuje wsparcia w różnych formach.
Wspierać ludzi pracujących w stowarzyszeniach można przecież poprzez przyłączenie się do nich, poprzez własną pracę. Można również pomagać finansowo.

Słuchajcie, nie ma nic za darmo. Organizowanie spotkań, szkoleń, pomocy prawnej, protestów, przygotowywanie materiałów informacyjnych itp. wszystko kosztuje. Nie można przecież wymagać, by ci którzy pracują, poświęcają swój czas, jeszcze z własnej kieszeni finansowali pomoc dla innych.

Uważam, że w Polsce nagromadziło się tak dużo zła, wyrządzono Polakom i polskim rodzinom tak dużo krzywd, iż nie da się ich ograniczyć przynajmniej w stopniu minimalnym, gdy przedstawiciele stowarzyszeń będą pracować tylko społecznie. Nawet najbardziej gorliwi i oddani społecznicy nie są oraz nie będą w stanie pomóc wszystkim poszkodowanym bez działań samopomocowych większości ludzi zainteresowanych zmianą obecnego stanu rzeczy.

Uważam, że większość poszkodowanych powinna pokrywać koszty obrony swoich praw lub przynajmniej włączyć się w zbieranie środków na ten cel. Najwyższy czas jest ku temu, by Polacy zaczęli zdawać sobie sprawę, iż do naprawy chorej sytuacji w kraju powinni wynająć sobie kompetentnych, odpowiedzialnych ludzi, którym nie jest wszystko jedno.
Dni Świadomości Prawnej w Lublinie
Świadomi sytuacji Polacy, którzy nie są w stanie wspierać ruchu stowarzyszeniowego poprzez swoją pracę, powinni rozważyć wspieranie finansowe wybranych stowarzyszeń działających na rzecz praworządności. Darowizny wcale nie muszą być duże. Spora część obywateli powinna czuć obowiązek wspierania działalności na rzecz zmian w Polsce, przywrócenia zwykłym obywatelom należnego im miejsca, tak by dawało się tu normalnie żyć. Myślę, że dla sporej liczby ludzi jest już oczywiste, że w Polsce istnieje konieczność przywrócenia w strukturach państwa i samorządów szacunku do ludzi i prawa, które możliwe jest między innymi poprzez kontrolowanie rządzących i systematyczne wywieranie presji, co robią już obecnie członkowie stowarzyszeń działających na terenie Polski.

Barbara Berecka