Państwo dla obywatela

SZACUNEK DO LUDZI I PRAWA POWINIEN BYĆ FUNDAMENTEM, NA KTÓRYM BUDOWANE JEST PAŃSTWO

Nie powinno być żadnych odstępstw, przymykania oczu na gardzenie zwykłym człowiekiem i prawem. Funkcjonariusze publiczni powinni ponosić konsekwencje niewłaściwych zachowań, popełnianych błędów i naruszania prawa.

Mam nadzieję, że przynajmniej część osób, która miewa styczność z przedstawicielami państwa i samorządów, zdaje sobie sprawę ze skali zaniechań, przyzwolenia na gardzenie zwykłymi obywatelami i prawem przez ludzi reprezentujących państwo i samorządy. Mnie obecny stan rzeczy poraża.
Mam przekonanie, że brakuje woli politycznej do tego by urzędnicy, policjanci, prokuratorzy, sędziowie itp. funkcjonariusze publiczni działali w granicach i na podstawie prawa zgodnie z artykułem 7 Konstytucji.

Słuchajcie, nie chodzi mi o to, by urządzać jakieś przysłowiowe polowania na czarownice, którymi byli by funkcjonariusze publiczni. Nie myli się ten, kto nie robi nic.
Musi być czas na korektę błędów popełnionych przez ludzi reprezentujących państwo i samorządy. Termin na weryfikację i ewentualne korekty błędów nie powinien być dłuższy niż trzydzieści dni.

Chodzi mi o skrupulatne przestrzeganie prawa głównie proceduralnego, procesowego – bo z tym uważam jest ogromny problem w Polsce – nie tylko w zakresie obowiązków obywateli wobec państwa i samorządów, bo w tym zakresie prawo egzekwowane jest bardzo dokładnie, ale przede wszystkim państwa i samorządów wobec zwykłych ludzi.

Dla mnie nie do przyjęcia są sytuacje, że część przedstawicieli państwa i samorządów uważa się za nie wiadomo kogo, a zwykłych ludzi traktuje jak bezrozumne istoty. W Polsce praktycznie każda decyzja i każdy wyrok są możliwe. Przekraczane są wszelkie dopuszczalne granice czasowe rozpatrywania spraw. Funkcjonariusze publiczni muszą przyjąć do wiadomości i realizacji, że państwo jest dla obywateli, oni są po to, by służyć zwykłym ludziom.

W Polsce jest choćby artykuł 231 w kodeksie karnym, który umożliwia karanie funkcjonariuszy publicznych za nie dopełnianie i przekraczanie uprawnień.
Uważam, że w stosunku do liczby nadużyć w kraju, bezprawnych decyzji i wyroków sądowych prokuratorzy zbyt rzadko sięgają po te instrument prawa, który powinien być wykorzystywany w celu ukrócenia procederów notorycznego naruszania prawa.

Powtórzę może raz jeszcze, że najpierw powinna być kontrola wewnętrzna w ramach instytucji i korygowanie błędów bez żadnych skutków dla osób, które je popełnili.
Kolejna możliwość już ze skutkami dla popełniających błędy, to postępowania upominawcze i dyscyplinarne, gdy tego typu środki są nieskuteczne, to sprawami powinni zajmować się prokuratorzy, którzy nie powinni przeganiać osób wskazujących zaniechania i przekraczania uprawnień, a następnie sprawy powinny trafiać do sądów, które oczywiście powinny wyrokować zgodnie ze stanem faktycznym poszczególnych spraw i obowiązującym prawem.

Uważam, że na obecnym etapie bardzo ważna jest edukacja obywatelka, uświadomienie ludziom, w szczególności funkcjonariuszom publicznym, że samowola, nie dopełnianie obowiązków służbowych i przekraczanie uprawnień w polskim prawie są przestępstwem.

Urzędnik, który wydaje decyzję bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, sędzia, który wydaje wyrok niezgodny z prawem są przestępcami i powinni być traktowani jak na to zasługują.

Świadomość prawna funkcjonariuszy publicznych i grożące im konsekwencje, sprawnie i zgodnie z prawem działające instytucje egzekwujące prawo, nieuchronność konsekwencji za naruszanie prawa, gdy sprawa wyjdzie na jaw w przypadku nie dopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień jestem pewna, że w znacznym stopniu podniosły by jakość obsługi interesantów, poziom szacunku do ludzi i prawa.
Ludzie reprezentujący państwo i samorządy gdyby była odpowiednia atmosfera, funkcjonowały by mechanizmy typowe dla państwa prawa, sami mobilizowali by siebie do pracy nad sobą, podnoszenia kwalifikacji, spełniania wymaganych standardów przy obsłudze interesantów lub wydawaniu wyroków.

Państwo musi być dla obywatela


Aby państwo było dla obywatela, by funkcjonariusze publiczni szanowali ludzi i prawo, niezbędna jest wola polityczna.
Obecnie nie dość, że nie ma woli politycznej do tego, by Polska faktycznie była demokratycznym państwem prawa, to jest jeszcze przyzwolenie do samowolnych działań funkcjonariuszy publicznych, którzy bez żadnych konsekwencji mogą nie dopełniać obowiązków lub przekraczać uprawnienia.
Bardzo ważnymi elementami zmiany istniejącego stanu rzeczy jest edukacja obywatelska, podnoszenie świadomości, działania kontrolne prowadzone przez zwykłych ludzi oraz nieuchronność ponoszenia konsekwencji postępowania nie zgodnego z prawem, lekceważenia obowiązków. Gdy działania edukacyjne, upominawcze okażą się nie wystarczające lub gdy naruszenia obowiązków są rażące, trzeba sięgać do prawa karego i karać winnych naruszeń prawa.

Barbara Berecka

Demokracji nie można mylić z anarchią

DEMOKRACJI NIE MOŻNA MYLIĆ Z ANARCHIĄ CZY SAMOWOLĄ. TYLKO JAK JE ROZRÓŻNIAĆ, GDY NIE ROZUMIE SIĘ POSZCZEGÓLNYCH POJĘĆ?

Uważam, że bardzo wiele osób nie wie, jakie cech charakterystyczne są dla demokracji. Części ludzi nawet wydaje się, że w państwie demokratycznym można mówić, pisać i robić wszystko to na co mamy ochotę. Wyobrażacie sobie, jaki bałagan byłby, gdyby każdy robił to, co uważa za stosowne? Tylko wtedy, gdy każdy robi co mu się podoba, to jest anarchia, a nie demokracja, np. na drogach każdy jeździ jak chce. W stacjach telewizyjnych sceny mocno erotyczne od samego rana. W prasie, sieci zupełna samowolka. Chcielibyście takiego świata?- Ja nie.

Jeden z komentatorów na stronie postawił nam kilka zarzutów pod artykułem”Sprawy organizacyjno- techniczne”, że cenzura, niekonsekwencja i pewnie członkowie takiej, czy innej partii. Anonimowo, bez podpisu – można i tak. Wypowiedź mieści się w ramach dopuszczalnej krytyki, została opublikowana. Komentarz jest doskonałym przykładem na brak rozumienia demokracji. Dla nas jednym z przejawów demokracji jest prawo, które powinno być przestrzegane przez wszystkich. W demokratycznym państwie obywatel może działać przestrzegając ustalonych zasad, uwzględniając obowiązujące prawo, w tym prawa innych. Czyli jeżeli my, zdecydowaliśmy się prowadzić stronę, to musimy zadbać – aby treści w niej pojawiające się, nie naruszały obowiązującego prawa. Korzystając ze swoich praw, mogliśmy ustalić sposób komunikowania się z czytelnikami. Demokracja to nie samowola, która typowa jest dla anarchii.

Uważam, że warto pamiętać, iż system demokratycznego sprawowania władzy – nie jest równoznaczny z całkowitą wolnością obywateli. W państwach demokratycznych jest prawo, które w znaczny sposób ogranicza wszystkich obywateli – tych zwykłych, ale również tych sprawujących różne funkcje publiczne, zatrudnionych w strukturach państwa. Przynajmniej teoretycznie tak powinno być. Wszyscy powinni być wobec prawa równi, ale wszystkich również prawo w pewien sposób ogranicza, zabiera im część wolności, oczywiście teoretycznie rzecz ujmując.

W Polsce mamy ogromny problem z przestrzeganiem ustalonych zasad, prawa. Część ludzi ma takie przekonanie, że bez kręcenia, kombinowania, wręczania łapówek nie da się żyć. Myślę, że jest to jeden z polskich podstawowych problemów. Trzeba aby jak największa liczba Polaków zdała sobie sprawę z tego, że dość swobodne, często pogardliwe traktowanie ustalonych zasad w znaczący sposób przyczynia się do tego, iż w Polsce nie ma demokracji, że tkwimy w cywilizacyjnym ogonie Europy. Ogromna liczba ludzi młodych, wykształconych nie widzi dla siebie szansy na rozwój w tym naszym polskim bagnie. Ogromna emigracja – to bardzo poważny problem społeczny Polski. Wyjazd młodych, aktywnych ludzi, to ogromna strata potencjału ludzkiego, który tak bardzo potrzebny jest Polsce.

W Polsce potrzebna jest edukacja obywatelska. Musimy nauczyć się korzystania z naszych praw, musimy nauczyć się wymagać od ludzi władzy. Nie można liczyć na pozytywne zmiany w sposobie rządzenia bez aktywnego udziału w życiu społeczno – politycznym zwykłych obywateli. Do świadomości dużej liczby Polaków musi dotrzeć, że wiele da się zrobić. Musimy się nauczyć wymagać i żądać od rządzących, przedstawicieli samorządów – by wykonywali swoje obowiązki zgodnie z prawem. Ale my sami, zwykli obywatele również musimy przestrzegać ustalone zasady działania i postępowania.

Pewnie wielu pomyśli sobie – ale kobieta fantazjuje. Ja mam zaś takie pytania – próbowaliście, a może aktualnie próbujecie zgodnie z obowiązującym prawem zmienić coś w swoim środowisku? Może dochodzicie przed urzędami lub sądami swoich praw? Ilu jest takich, którzy nie poddają się – walczą do końca? Ilu z nas spróbowało coś zmienić? Jakie wsparcie otrzymują ludzie odważni, którzy przeciwstawiają się powszechnemu bezprawiu?

Gdy pracowałam z młodzieżą, zawsze na początku wyjaśniałam im – na czym polega demokratyczny styl kierowania. Informowałam ich, jakie mogą mieć prawa, ale przekonywałam również, że musi być równowaga – czyli obowiązki. Bo z demokracją jest tak, że trzeba umieć z niej korzystać. Są prawa dla jednostek i grup, które nie mogą naruszać praw innych. Nie ma nic za darmo. Za każdą rzecz ktoś musi zapłacić. Uczniom mówiłam, że to od nich zależy czy dostaną dużą swobodę do działania. Można się ze mną było nie zgadzać, ale trzeba było przedstawić przynajmniej w kilku zdaniach swój punkt widzenia, uzasadnić postawioną tezę. Uczniowie mogli mieć duży wpływ na przebieg zajęć. Przy planowaniu pracy i w trakcie zajęć musieli pamiętać o bezpieczeństwie, zadaniach do zrealizowania.

Czy wszyscy mamy upominać się o swoje prawa w Strasburgu?

Uważam, że znaczna część Polaków nie potrafi korzystać z danych szans. Ludzie nie zdają sobie często sprawy z tego, że nie może być demokracji, gdy zwykli ludzie są bierni, nie kontrolują władz, które z kolei robią co im się podoba nie licząc się ze zwykłymi obywatelami i obowiązującym prawe.
Myślę, że warto o tym pamiętać, że demokracji nie można mylić z anarchią. W demokracji ludzie mają wolność ograniczoną prawem, w tym przedstawiciele władz również. Brak zasad, zupełnie dowolny sposób działania może prowadzić jedynie do bałaganu, anarchii, samowoli, czego niestety bardzo mocno doświadczamy w ostatnim okresie czasu ze strony przedstawicieli państwa i samorządów.

Barbara Berecka