„Niepokonani 2012″ w Białymstoku

WYRAŹNIE WIDOCZNA JEST TAKA ZDROWA, TWÓRCZA ZŁOŚĆ I BUDZĄCA SIĘ AKTYWNOŚĆ OBYWATELSKA

W sobotę 27 kwietnia 2013 roku w Białymstoku odbyła się kolejna lokalna sesja Stowarzyszenia Niepokonani 2012. W obywatelskich rozmowach wzięli udział również przedstawicieli innych stowarzyszań, między innymi Przeciw Bezprawiu z Bielska Białej i Stowarzyszenia Na Rzecz Praworządności z Lublina.

Były relacje poszkodowanych z tego, co się im przydarzyło na styku z przedstawicielami państwa polskiego i tak zwanych samorządów, które z relacji ludzi wynika, z samorządnością nie mają zbyt wiele wspólnego. Była wymiana wiedzy na temat możliwości obrony swoich praw, szans jakie powstają po zorganizowaniu się w ramach stowarzyszenia.
Uczestnicy spotkania prosili wprost o wyjaśnienie mechanizmów działania stowarzyszeń. – Przypomniano, że stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi, które opierają się na aktywności, pracy swoich członków.
Powstała doskonała okazja do rozmowy na temat znaczenia aktywności obywatelskiej, brania swoich spraw w swoje ręce. Na co szczególną uwagę zwracali przedstawiciele Niepokonanych i innych stowarzyszeń obecni na sali.

Uczestnicy spotkania otrzymali deklaracje o przystąpieniu do Stowarzyszenia Niepokonani 2012 w poczet członków wspierających.
Bezpłatnie kolportowane były pierwsze numery „Raptularza”, pisma firmowanego przez Niepokonanych 2012, które docelowo będzie sprzedawane. Myślę, że powszechnie wiadomo, że nie ma nic za darmo. Przygotowanie pisma, wydrukowanie, to są ogromne koszty.
Mam osobisty, bardzo szczególny stosunek do „Raptularza”, ponieważ mam zaszczyt pisać materiały do rubryki Edukacja Prawna, które ma być stałym elementem pisma. W piśmie opisywane są nie tylko historie obywateli na styku z przedstawicielami państwa i samorządów dosłownie mrożące krew w żyłach, na podstawie których można kręcić filmy sensacyjne, gdzie zniszczenie, śmierć nie są niczym szczególnym. Nie robią zresztą żadnego wrażenia na polskich funkcjonariuszach publicznych, którzy są sprawcami nieszczęść i upodlenia oraz ich koleżankach i kolegach. Są materiały na temat tego, jak wygląda organizacja innych państw. Na mnie bardzo duże wrażenie zrobił materiał o Singapurze, gdzie można i trzeba szukać inspiracji przy reformowaniu państwa polskiego. W „Raptularzu” można przeczytać między innymi również o za drogim wymiarze sprawiedliwości.

To jest straszne, jak dużo w ostatnich latach krzywd wyrządzili polscy funkcjonariusze publiczni zwykłym obywatelom.
Przedstawiciele Niepokonanych 2012, którzy jeżdżą po kraju na sesje powiatowe mówią, że wszędzie jest to samo. We wszystkich miejscach Polski gdzie byli, słyszeli opowieści o zniszczeniu. Historie w których bezsilność, ograbianie zwykłych ludzi z majątków, choroby spowodowane ogromnym stresem i śmierć są na porządku dziennym, a oprawcom ciągle żyje się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Straszne jest również to, że koleżanki i koledzy oprawców kryją ich, zamiatają sprawy pod przysłowiowe dywany.

W Białymstoku usłyszeliśmy między innymi historię Jana Ptaszyńskiego, który od lat przebywa w więzieniu za morderstwo, którego zdaniem rodziny nie popełnił. Siostra więzionego od lat mężczyzny twierdzi, że w tak zwanym materiale dowodowym zgromadzonym przez polskie sądy, nie ma nawet poszlak składających się w logiczną całość. W tym stanie rzeczy o bezpośrednie dowody winy trudno nawet pytać. Jedynym obecnie sposobem na uwolnienie mężczyzny może być ułaskawienie przez prezydenta. Sprawa jest jedną z tych, które wołają o wprowadzenie do polskiego prawa rewizji nadzwyczajnej, umożliwiającej badanie i orzekanie w sprawach już prawomocnie zakończonych.
Nie śpij. Podpisz petycję o uwolnienie Jana Ptaszyńskiego

W trakcie rozmów dało się zauważyć, że coraz bardziej do ludzi dociera, że za obecny, wyniszczający stan rzeczy w Polsce są również odpowiedzialni zwykli obywatele, którzy byli bierni, godzili się nawet na niedopuszczalne, karygodne działania ludzi władzy. Według mnie daje się zauważyć taką zdrową, aktywizującą złość na to co dzieje się w Polsce, ale i na swoją dotychczasową bierność, zaniechania, przyzwolenie na bezkarność funkcjonariuszy publicznych. W trakcie spotkania w Białymstoku miałam wrażenie, że do coraz większej liczby osób dociera świadomość konieczności bycia wrażliwym społecznie.
Coraz większa liczba osób zaczyna zdawać sobie sprawę, że nikt niczego za nas nie załatwi. Polacy muszą dosłownie swoimi sprawami zajmować się sami, ale nie tylko prywatnymi, wspólnymi również.

Barbara Berecka

Jedna myśl nt. „„Niepokonani 2012″ w Białymstoku

  1. Szkoda z miłą chęcią wziąbym udział / wia tele video /

Możliwość komentowania jest wyłączona.