SOS Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej

Tak państwo polskie załatwia prawdziwe ruchy obywatelskie

Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej znalazła się w dramatycznej sytuacji. Od siedmiu lat pomagamy ludziom w ich kłopotach. Zapobiegliśmy setkom eksmisji. Dziś jednak nasza organizacja, która wielu potrzebującym jawi się jako „ostatnia deska ratunku” może przestać funkcjonować. Powód jest prozaiczny. Nie zapłacone rachunki. Brak papieru, tonera, materiałów biurowych, itp. Utrzymujemy naszą społeczną działalność z darowizn ludzi dobrej woli. Jednak w ostatnim czasie zgłasza się po pomoc tak wielu ludzi, że koszty operacyjne naszych działań gwałtownie wzrosły. W najbliższych dniach telefony, w Kancelarii zamilkną, bo będą już odcięte w obie strony. KSS mieści się w małej suterenie na warszawskim Grochowie, wyremontowanej w czynie społecznym. Wielokrotnie występowaliśmy o fundusze publiczne przeznaczone na tego rodzaju działalność, ale nic nie wskóraliśmy, bo ci, którzy o tych funduszach decydują złości nasz upór i skuteczność w upominaniu się o najsłabszych. Dlatego zdecydowaliśmy się na ten apel, licząc, że znajdą się osoby, które zechcą wpłacić na konto naszej organizacji jakieś choćby drobne sumy, aby w ten sposób przyczynić się do pomagania ludziom w potrzebie.

Oto numer naszego konta bankowego:

PKO BP 14 1020 1156 0000 7202 0083 2899

Dziękujemy! Piotr Ikonowicz

Źródło: Aferyibezprawie.org

Polacy oceniają pracę sędziów i prokuratorów

ZDANIEM 1135 RESPONDENTÓW CBOS

Na margines funkcjonowania państwa polskiego zostały w ocenie Polaków zepchnięte kompetentne, zgodne z prawem działania polskich prokuratorów i sędziów. W sumie badania mnie nie zaskakują, co nie znaczy, że ich wynik mnie nie bulwersuje i nie oburza. Jestem bardzo oburzona, że praktycznie zdaniem zwykłych Polaków prokuratorzy i sędziowie w większości przypadków nie robią tego, co do nich należy. Badania oczywiście nie są odkrywcze. Potwierdzają jedynie znaną powszechnie, niedopuszczalną, wręcz dramatyczną sytuację w polskich organach ścigania i polskim sądownictwie. Poprzez swoją pracę między innymi prokuratorzy i sędziowie podrywają zaufanie do państwa, które bardzo często w przekonaniu obywateli nie spełnia już podstawowych funkcji.

Bo co to jest za państwo, gdzie większość, około 60% osób nie ufa sądom? Tego typu informacja powinna już wystarczyć do gruntownych zmian w wymiarze sprawiedliwości. Taki poziom nieufności obywateli do sądów powinien wystarczyć do weryfikacji przydatności do wykonywania zawodu prokuratora i sędziego osób aktualnie pracujących. Sytuacja jest wyjątkowa. najwyższy czas jest ku temu, by o tym zacząć głośno mówić.

Jak przeprowadzić weryfikację, nie mam jakiegoś pomysłu, jakieś wizji. Choć jednym ze sposobów powinny być postępowania dyscyplinarne i karne wobec osób, które nie dopełniały obowiązków, przekraczały uprawnienia, naruszały obowiązujące prawo. Przecież chyba logicznym jest, że przestępcy nie mogą być prokuratorami i sędziami, jak niestety bardzo często bywa obecnie. Obecny stan rzeczy jest jednak patologią z którą trzeba się zacząć rozprawiać.
Pewna jestem, że tak rozpuszczeni finansowo jak na polskie warunki, tak zdemoralizowani w swej większości ludzie nie są w stanie zmienić swojej pracy, nie są w stanie przywrócić wymiarowi sprawiedliwości właściwej, służebnej roli wobec zwykłych ludzi. Tego problemu nie można zostawić ot tak sobie. Trzeba zacząć przywracać państwu właściwą role, służebną rolę wobec zwykłych obywateli. Inaczej nie ma sensu utrzymywania bardzo kosztownej struktury, której przedstawiciele działają na szkodę Polaków, polskich rodzin i firm.

W tym miejscu warto i trzeba pamiętać o tym, że wszelkie struktury są rzeczą wtórną, mniej znaczącą niż ludzie, ich charaktery i kompetencje. Jak widać zdaniem większości Polaków, prokuratorzy i sędziowie zawodzą bardzo, poprzez swoją pracę podrywają zaufanie do takich instytucji jak prokuratury i sądy, a w konsekwencji podrywają zaufanie do państwa polskiego.

”Już tylko jedna piąta dorosłych Polaków (20%) dobrze ocenia funkcjonowanie sądów i tyle samo (20%) z uznaniem wypowiada się o pracy prokuratury. Większość społeczeństwa ma złe zdanie o działalności tych instytucji (odpowiednio: 59% i 54%) – wynika z najnowszego sondażu CBOS.

Podstawowe zarzuty – wysuwane pod adresem polskiego sądownictwa, zarówno wśród tych, którzy mieli w ostatnich latach kontakt z sądami, jak i tych, którzy nie wykazują takich doświadczeń – są podobne. Narzekania dotyczą przede wszystkim przewlekłości postępowań sądowych, skomplikowanych procedur, korupcji wśród sędziów, orzekania zbyt niskich kar za przestępstwa, wygórowanych kosztów postępowań, notorycznych opóźnień rozpraw, przedwczesnego wydawania wyroków oraz niewydolnego przepływu informacji pomiędzy sądami – cały materiał Wp.pl.

Uważam, że wyniki badań porażają. Wyłania się z nich chaos i nieuczciwość.

Zestawienie polskich sądów w stosunku do zaufania do międzynarodowych trybunałów również wygląda bardzo źle.
”Negatywne opinie na temat sądownictwa w Polsce sprawiają, że w kontekście międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości zaufanie do orzecznictwa sądów krajowych jest wyraźnie ograniczone. I tak blisko trzy czwarte badanych (72%) deklaruje większe zaufanie do wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, jedynie co siódmy badany (14%) bardziej ufa sądom polskim, zaś nieliczni (6%) mają w tej kwestii zróżnicowane opinie ? w zależności od sprawy, jakiej dotyczy orzecznictwo”.

W zasadzie poniżej zacytowanego opisu badań nie ma nawet większej potrzeby komentowania. Wyniki są wystarczająco porażające:
”Ogólne oceny funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce są na ogół negatywne (61% wskazań), w tym co siódmy badany (13%) twierdzi, że system ten działa zdecydowanie źle. Tylko nieco ponad jedna czwarta respondentów (łącznie 28%) wystawia mu ocenę pozytywną, przy czym jedynie nieliczni (1%) uważają, że wymiar sprawiedliwości działa zdecydowanie dobrze”.

To nie jest rządzenie, to nie jest wykonywanie władzy, to jest jakaś hucpa i nie wiem co jeszcze? Tylko 1% wypowiadających się Polaków uznało, że „wymiar sprawiedliwości działa zdecydowanie dobrze”.

Chyba najwyższy czas jest ku temu, by przerwać ten niszczący proces ludzi i kraj poprzez tak zwany wymiar sprawiedliwości, gdzie pracuje masa ludzi, która już nigdy nie powinna ubrać się w togi i demolować życie ludziom poprzez oskarżenia bez dowodów winy, orzekanie na zasadzie kiedy mi się chce i jak mi się podoba. Nie powinno być miejsc pracy dla zwykłych cwaniaków, krętaczy, a nawet przestępców w prokuraturach i sądach.

Barbara Berecka

Brak wrażliwości, jedności i solidarności

A ONI ROBIĄ Z NAMI, NASZYMI RODZICAMI I DZIEĆMI, CO IM SIĘ TYLKO PODOBA!!!

Sprawa Daniela Kloca niestety bulwersująca, ale jednocześnie podobnych jej było i trwa w Polsce setki tysięcy o ile nie milionów, gdzie policjanci kłamią jak najęci, a sędziowie orzekają jak im się podoba. Tu przecież ot kilku lat każdy wyrok jest możliwy, brak słów. Sprawa daniela Kloca różni się tym od większości, że zatrzymanie zostało zarejestrowane przez dziennikarza kamerą i obiegło sieć, a mimo to policjanci bezkarnie kłamali przed sadem, a sędziowie orzekali jak chcieli. Co świadczy o totalnym rozkładzie państwa, którego po zapoznaniu się z sprawą można napisać, iż praktycznie już nie ma. Czy tu jeszcze kogoś dziwi, że z ofiary robi się przestępcę?

Praktycznie w większości prowadzonych spraw mechanizm jest ten sam. Osamotniony, pozostawiony sam sobie obywatel – nikt dla ludzi władzy z którym można robić co się chce, któremu można stawiać zarzuty do woli nawet bez dowodów lub na podstawie sfałszowanych dowodów. W Polsce prawo musi być przestrzegane tylko przez maluczkich. Inaczej jest z przedstawicielami państwa, samorządów i instytucji publicznych. W większości zupełnie bezkarni za przyzwoleniem większości obywateli pozostają samowolnie działający, często dyspozycyjni, notorycznie niedopełniający obowiązków i przekraczający uprawnienia funkcjonariusze publiczni czyli urzędnicy, policjanci, prokuratorzy i sędziowie, wszyscy ci którzy powinni stać na straży praworządności. Powinni!!!

W stronie Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu czytamy podsumowanie do sprawy Daniela Kloca, które wskazuje podłoże ogólne problemu pomiatania ludźmi i lekceważenia prawa:
”Niestety, także w tej sprawie okazało się, że każdy pokrzywdzony patrzy i interesuje się tylko swoją sprawą, uważając że jego sprawa jest pępkiem świata. Po raz kolejny pokrzywdzeni pokazali brak wzajemnej solidarności. A to w wyniku jej braku jesteśmy terroryzowani przez prokuraturę i sądy. Jak sprawa dotyczyła doktora G. i uzasadnienia wyroku to media grzmiały przez kilka dni, a jak policjanta składającego nieprawdziwe zeznania to sądy I i II instancji rżnęły głupa. Dlaczego nie ma zawiadomienia o fałszywych zeznaniach policjanta a prokuratura nie wszczyna sprawy o orzekaniu wbrew zasadom logicznego rozumowania i wbrew dowodom. Milczy też Rzecznik Dyscyplinarny Krajowej Rady Sądownictwa. Czy na tym ma w Polsce polegać niezawisłość sędziowska? I jeszcze jedno do czasu kiedy nie pokażemy naszej solidarności i nie będziemy masowo uczestniczyć jako publiczność w rozprawach sądowych a organizacje społeczne nie będą mogły być uczestnikami spraw – tak długo mafia prokuratorsko – sądowa będzie robiła co chciała”.

Słuchajcie, ja uważam, że wszystko rozbija się o brak wrażliwości, jedności i solidarności wśród zwykłych ludzi, w tym poszkodowanych. Przyzwolenie społeczne na gardzenie człowiekiem i prawem objawiające się poprzez bierność jest najpoważniejszym problemem. Uważam, że trzeba z pełną determinacją walczyć o swoje prawa, w swoich sprawach prosząc innych o pomoc i jednocześnie trzeba wspomagać innych, którzy również doświadczyli pogardy od polskich funkcjonariuszy publicznych, których prawa zostały zdeptane. Ci którzy mieli szczęście, im i członkom ich rodzin jeszcze się nic złego ze strony polskich funkcjonariuszy publicznych nie przydarzyło, nie mogą mieć pewności, gdy patologiczna sytuacja będzie trwała nadal, że ich lub ich bliskich nie dosięgnie niedopuszczalny sposób pracy i działania polskich funkcjonariuszy publicznych, nie mogą mieć pewności, iż z dnia na dzień nie zostanie zdemolowane życie ich i całej rodziny. Przecież oni podobnie jak Daniel Kloc mogą znaleźć się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.

Niestety często jest tak, że wbrew faktom i dowodom ludzie z najbliższego otoczenia nie ufają poszkodowanym przez funkcjonariuszy publicznych
, pozostawiają osoby w trudnych sytuacjach samym sobie. To jest straszna prawda o polskiej rzeczywistości, gdzie brakuje wrażliwości, jedności i solidarności, a jest milcząca i polityczna zgoda na to, by przestępcy byli urzędnikami, policjantami, prokuratorami i sędziami.
Czy zdajecie sobie sprawę jak nisko upadliśmy?
Ale przecież samych poszkodowanych jest bardzo dużo, ci którzy doznali osaczenia, pomówień, upokorzeń, totalnego bezprawia powinni jednoczyć się, łącznie stanowili by ogromną siłę, która byłaby w stanie wymusić zmiany.

Wiem, że wielu najpierw rozzłoszczą moje słowa. Sytuacja jest jednak bardzo poważna, patologie w państwie polskim sieją spustoszenie, demolują, a niektórym nawet zabierają życie. Niezbędne i konieczne
są bardzo szczere, choć może czasami bolesne rozmowy.
W większości przypadków, poza nielicznymi sytuacjami, nie może być tak, że poszkodowani stawiają się tylko w sytuacji ofiar i żądają pomocy od innych sami w zamian nie oferując nic, bo im się należy.
Tylko widzicie, obawiam się, że nikomu nic się nie należy. Większość ludzi, którzy pomagają innym, którzy działają w stowarzyszeniach też w jakoś sposób osobiście została dotknięta powszechnym bezprawiem jakie zadomowiło się w strukturach państwa polskiego. Nie można nikomu zapominać, że ci którzy pomagają często również potrzebują pomocy.
Państwo musi być dla obywatela

Proponuję tym, którzy uważają, że im się pomoc należy, by przynajmniej pomyśleli o tym, postawili się w sytuacji tych co pomagają.
Wyobraźcie sobie, że to Wy walczycie o swoje sprawy i jednocześnie pomagacie innym, którzy działania wspólne mają daleko z tyłu, bo dostrzegają tylko swoje sprawy, swoje problemy. Długo wytrzymalibyście walcząc o siebie i innych w osamotnieniu, gdyby ci którym pomagacie by Was zostawili samym sobie z ogromem pracy, zadań do wykonania?

Zatrzymanie Daniela Kloca

Ktoś powie, że w sprawie ważne są nie tylko wrażliwość, jedność i solidarność zwykłych ludzi. Przecież w ramach poszczególnych władz funkcjonują wewnętrzne kontrole. Według mnie na dzień dzisiejszy tak w Polsce jest, ale tylko teoretycznie rzecz ujmując. Praktycznie sytuacja kompletnie wymknęła się z poza jakiejkolwiek kontroli. Bez zdecydowanej i dużej presji społecznej nie ma szan na przywrócenie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości bodaj podstawowych funkcji. Nie ma szans na naprawienie bodaj części wyrządzonych szkód. Większość osób decyzyjnych jest tak zdemoralizowana, nie szanuje ludzi i prawa, nie jest w stanie samodzielnie przywrócić wymaganych standardów pracy, nie jest w stanie oczyścić swojego środowiska z przestępców, którzy w trakcie pracy prawo łamią notorycznie.

Sprawa Daniela Kloca

Barbara Berecka