Jednoczenie się wiodących organizacji pozarządowych przeciwstawiających się powszechnemu bezprawiu

Apel Forum Obywatelskiego organizacji pozarządowych
Rzeczypospolitej Polskiej.

Zebrani przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz niezrzeszeni obywatele RP w Gdańsku w dniach 15 ? 16 grudnia 2012 roku powołują jednomyślnie ? ?Forum Obywatelskie RP?
Kryzys zaufania obywateli do władz państwowych jest faktem. Dziesiątki tysięcy obywatelskich zgłoszeń dotyczących nadużywania władzy przez funkcjonariuszy administracji państwowej, w tym zwłaszcza wymiaru sprawiedliwości ? świadczą o nieprawidłowościach i wręcz patologiach drążących wiele sfer życia publicznego w Polsce.
Potwierdzają to liczne wyroki przeciwko Polsce, stwierdzające naruszanie praw obywatelskich i ogólnoludzkich, jakie zapadają w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Oczekujemy od władz działań w sprawach, wymagających szybkiej i skutecznej naprawy:

1. Przestrzegania praw obywatelskich określonych w aktualnie obowiązującej Konstytucji przez władze.

2. Konstruktywnego i harmonijnego współdziałania władz z obywatelami i reprezentującymi ich stowarzyszeniami w działaniach prewencyjnych oraz naprawie wyrządzonych szkód w związku z działaniami funkcjonariuszy publicznych.

3. Bezzwłocznego wprowadzenie prawa do nagrywania wszystkich spraw. Udział udziału organizacji społecznych w sprawach sądowych, o ile życzy sobie tego jeden z uczestników procesu.

4. Uważamy za niezbędne powołanie parlamentarno-społecznej komisji do zbadania najbardziej drastycznych przypadków nadużywania władzy przez sędziów i prokuratorów, zgłoszonych przez organizacje społeczne, a także ustanowienie instytucji Rewizji Nadzwyczajnej.

5. Udzielenia organizacyjnego i finansowego wsparcia dla organizacji społecznych prowadzących kampanię na rzecz wzrostu świadomości społeczeństwa, dotyczącej wszelkich faktów naruszania prawa, godności obywateli oraz poczucia sprawiedliwości. Wymagać to będzie przyłączenia się konstytucyjnych władz państwowych do Kampanii Edukacji Obywatelskiej pod hasłem ?Szacunek do ludzi i prawa powinien być fundamentem, na którym budowane jest Państwo ? .

6. Ograniczenie immunitetu sędziów oraz prokuratorów w zakresie ich odpowiedzialności zawodowej a posłów i senatorów wyłącznie do ich aktywności politycznej.

7. Przestrzeganie przez władze państwowe równości konstytucyjnej w zakresie traktowania podmiotów gospodarczych, a zwłaszcza w przedmiocie udzielania im pomocy publicznej.

8. Powstrzymanie się przed pochopnym wprowadzeniem w życie uchwały Unii Europejskiej w zakresie ustawodawstwa patentowego.

9. Redukcji wydatków publicznych przeznaczonych na utrzymanie partii politycznych i tworzenia przestrzeni do zwiększania aktywności obywateli poza życiem partyjnym.

Ponadto, uczestnicy Forum pozostając politycznie i ideologicznie niezależnymi i niezaangażowanymi, z życzliwością odnosi się do koncepcji stworzenia obywatelom zrównoważonego z partiami politycznymi, prawa do wyboru swoich przedstawicieli do Sejmu RP w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych.

Forum będzie podejmować wszelkie dopuszczone prawem działania, na rzecz obrony pokrzywdzonych obywateli, w tym również organizacji społecznych, udzielających im wszelkiego wsparcia.
Oczekujemy od Pana Prezydenta RP, Marszałków Sejmu i Senatu, Prezesa Rady Ministrów Rządu i Prezesa Sądu Najwyższego pełnego zrozumienia i wsparcia dla naszych poczynań.

List Otwarty

Stowarzyszenie Świetlik informuje że skutki społeczne niezrozumiałych działań sądów, prokuratury i wszelkich urzędów polegające na wydawaniu niesłusznych wyroków, pomówień, oskarżeń, czy decyzji wymagają pilnej niezależnej diagnozy obywatelskiej.

Stopień bezprawności wymiaru sprawiedliwości, prokuratury i urzędów osiąga od pewnego czasu stopień krytyczny, co na co dzień widzimy podczas naszych działań społecznych, naszej pracy i skalę zgłaszających swoje problemy przedsiębiorców oraz indywidualnych obywateli.
Wynika stąd konieczność utworzenia
Obywatelskiego Sztabu Kryzysowego ds. Monitoringu Zjawisk Niebezpiecznych Społecznie, utworzonego przez wszystkie fundacje, stowarzyszenia parające się tymi problemami.
Konfederacja tych wszystkich organizacji będzie miała na celu prowadzić prace w zakresie przeciwdziałania skutkom lekkomyślnych instytucjonalnych decyzji urzędniczych, sądowych, prokuratorskich. Uważamy, że należy stworzyć tzw. MAPĘ BEZPRAWIA, która będzie przedstawiała skalę i rodzaj bezprawnych, wyniszczających obywateli i przedsiębiorców działań w/w instytucji państwowych.

Dotychczasowy Pozorny Dialog Społeczny władzy z przedsiębiorcami i organizacjami społecznymi ma na celu jedynie skanalizowanie potencjalnego niezadowolenia, bo jego rezultat jest już z góry określony!

Mamy jako stowarzyszenia szczególne prawo do wypowiadania się w tej kwestii, bowiem od lat walczymy z tą patologią wymiaru sprawiedliwości, prokuratury i wszelkiej maści urzędami. Haniebne postępowania prokuratorskie, czy urzędnicze po nie mniej operetkowych wyrokach sądowych i ich następstw prawnych w postaci różnych sankcji. Pokrzywdzeni przedsiębiorcy i obywatele indywidualni PERMANENTNIE CIERPIĄ Z POWODU SZYKAN ZA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZĄ I SPOŁECZNĄ!
Gdyby nie wspaniała postawa różnych fundacji i stowarzyszeń obywatelskich, to dziś zarówno pokrzywdzeni przedsiębiorcy jak i obywatele byli by bez środków do życia.
Zarówno przedsiębiorcy jak i obywatele w wyniku bezmyślnych ale również i celowych działań tych instytucji, zostali obarczeni długami i odpowiadają za czyny, których nie są sprawcami.
W kolejce czekają represjonowani przez urzędy(zwłaszcza skarbowe) przedsiębiorcy, i inni….
Nieodzowne i pilne staje się więc stworzenie oddolnej inicjatywy społecznej, w skład której wejdą stowarzyszenia, fundacje , niezależni naukowcy i media oraz formalne i nieformalne organizacje oraz ruchy obywatelsko-społeczne,
których głos tzw.”władza” będzie musiała usłyszeć!!!

Z kotylionami w klapach marynarek

OFICJALNE UROCZYSTOŚCI ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI BEZ PREMIERA, KTÓRY JEST ZA GRANICĄ

To, że rządzenie Polską jest zwykłą amatorszczyzną, kupczeniem interesami Polaków i Polski świadomi ludzie widzą od lat. Dzisiejsze obchody 94 Rocznicy Odzyskania Niepodległości pokazały na ulicach polskich miast, jak zwykli ludzie są już wkurzeni. Widać jednocześnie, że coraz więcej ludzi wyzbywa się obojętności. Szczególnie ważne jest to, że zainteresowanie sferą publiczną widać u sporej części ludzi młodych.

Premier Donald Tusk zamiast w ten szczególny dzień być w kraju, odbywa podróż zagraniczną. Jak widać można i tak. Tu jest Polska i do tej pory mało kogo cokolwiek dziwiło. Wszystko rządzącym uchodziło bezkarnie.

Prezydent Bronisław Komorowski jak zwykle w podobnych sytuacjach z kotylionem w klapie marynarki i ponoć próbuje łączyć ludzi. Czy mu to wychodzi, to już inna sprawa. Jak to jest z tym łączeniem widać było dzisiaj na ulicach polskich miast, a Warszawy w szczególności. Jak już wspomniałam, nawet premier nie świętował razem z prezydentem.

Ja jestem bardzo niepokorna.
mówię i piszę co widzę i myślę. Uważam, że brak zaufania do zwykłych ludzi, nadmierna ingerencja rządzących w nasze życie i ich amatorszczyzna wyniszczają ludzi i kraj. Jak to się odbywa, pozwolę sobie pokazać na materiale sprzed dwóch lat zamieszczonym wcześniej w Iskra.ehost.pl:

„SAM 11 LISTOPADA WEPNĘ TAKI KOTYLION W KLAPĘ MARYNARKI”

Napisał w liście skierowanym do nauczycieli prezydent Bronisław Komorowski.

W ostatnim wydaniu ” Newsweeka” jest artykuł na temat gwiazd internetu, blogerów. W materiale między innymi najbardziej znani internauci wspominają, jak prezentowane przez nich poglądy w ich artykułach zamieszczanych w sieci, były następnie powtarzane przez polityków, osoby publiczne. Komentatorzy z ” Iskry” zwracali uwagę, że z tematyką wychowania, edukacji obywatelskiej ciężko przebić się w sieci. Uspakajałam, że krople drążą skały, iskry rozpalają ogień.

W sieci jest zaledwie kilka osób, które drążą temat wychowania i edukacji obywatelskiej. Ja korzystałam z uprzejmości Onetu i publikowałam tam swoje artykuły, pod którymi toczyły się dyskusje. Tu na stronie systematycznie przybywa czytelników. Nie jest źle i do tego pomysł Pierwszego Obywatela, tak trzymać.

Inicjatywa ” lekcji patriotyzmu” wypłynęła oczywiście od Prezydenta, ale mam nadzieję, że wpisy w sieci internautów pomogły, dodały Prezydentowi odwagi do podjęcia tematu.

Bardzo dobrze, że Bronisław Komorowski podjął temat. Inicjatywa jest taką maleńką iskierką, którą trzeba rozdmuchać, by powstał potężny ogień edukacji obywatelskiej.

Ja już oczywiście w tej chwili spróbuję po swojemu podmuchać, by zaczęło ” palić się” mocniej. Inicjatywa jest bardzo cenna, godna wsparcia ale jest fatalnie przygotowana. Pozwolę sobie zacytować fragment listu: ” Dlatego chcę poprosić wszystkich Państwa o przeprowadzenie ” lekcji patriotyzmu”, w swoich klasach, w ramach nauczania początkowego oraz w przedszkolach, w czasie których dzieci nauczyłyby się robić kotyliony w barwach narodowych. Prosty, rysunkowy schemat ich przygotowania będzie można znaleźć na stronie www.prezydent.pl,w zakładce dla dzieci. Wpięte 11 listopada w klapy płaszczy i kurtek – zarówno dzieci, jak i ich rodziców – kotyliony będą doskonałym, widocznym znakiem radości z wielkiego sukcesu naszych przodków (…) Wierzę, że ta odbiegająca od utartych schematów lekcja patriotyzmu, stanie się pierwszym krokiem ku zbudowaniu nowej tradycji – pełnego radości i dumy – obchodzenia narodowych świąt i rocznic”. Przypominam, to jest fragment listu Prezydenta RP skierowanego do nauczycieli.

Powtórzę jeszcze raz, inicjatywa bardzo cenna, ale czy Kancelarii Prezydenta RP nie stać na specjalistów od wychowania, by taką inicjatywę dobrze przygotować?

Ja, skromny przedsiębiorca z wykształceniem pedagogicznym i praktyką pracy w szkole, po przeczytaniu materiałów na stronie internetowej oniemiałam. Odniosłam wrażenie, że gdzieś coś ktoś słyszał i postanowił zrobić super akcję, nie mając zielonego pojęcia, jak się do tego zabrać. Wiadomo, że technicznie takich pomysłów nie przygotowuje Prezydent, ale przedstawiciele Kancelarii zajmujący się przygotowaniem projektu powinni patrzeć na sprawę bardzo szeroko, a nie liczyć tylko na medialny sukces.

Dlaczego koniecznie kotylion? Po co ten wzór? Jak u Makarenki wszystko musi być jednakowo i pod sznurek? Polscy nauczyciele nie potrafią wspólnie z uczniami i ich opiekunami zaprojektować kotylionów? A jak zrobią flagi bądź inne symbole, to nie będzie patriotycznie?

Zobaczcie, 11 listopada z kotylionami według sugestii w liście będą paradować dzieci i ich rodzice z Prezydentem. A ja myślałam zawsze, że w takich sytuacjach zachęcać trzeba do demonstrowania przynależności narodowej wszystkich zainteresowanych, np. członków społeczności lokalnej i nauczycieli również? Co z przedstawicielami rządu? Kto zrobi kotylion minister edukacji?

Podjęto cenną inicjatywę, która ma między innymi jednoczyć, integrować środowiska lokalne, przypominać o przynależności narodowej, o demokratycznym państwie, gdzie prezydent obchodzi święto narodowe podobnie jak dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, tylko, że nie rozumiem dlaczego Prezydent sam nie pokazał, jak trzeba się jednoczyć? Dlaczego list jest sygnowany tylko przez Prezydenta? Premier, minister edukacji, marszałkowie Sejmu i Senatu, przedstawicieli partii rządzących i opozycyjnych reprezentowanych w parlamencie, co im się pomysł nie spodobał? Pawlak, Kaczyński, Napieralski nie chcieli pod listem się podpisać? Czy zabrakło wyobraźni, by połączyć siły?

Jak mówicie ludziom, aby się jednoczyli, to pokażcie jak to się robi? A jak nie wiecie, to zapytajcie, np. nauczycieli jak przygotowuje się i przeprowadza tego typu inicjatywy.

Dlaczego list jest skierowany tyko do nauczycieli? Dzieci – w tym organizacje uczniowskie – opiekunowie, dyrektorzy placówek oświatowo – wychowawczych, członkowie społeczności lokalnych, przedstawiciele samorządów lokalnych, co z nimi? Sami się domyślą i dołączą?

Dlaczego w uroczystych obchodach inicjowanych przez Prezydenta mają brać udział tylko przedszkolaki i dzieci z nauczania początkowego? Przepraszam, ale bardzo brzydkie słowa przychodzą mi do głowy… To jest dzielenie, a nie łączenie, to jest narzucanie gotowych rozwiązań, a nie przejaw demokracji.

Mam nadzieję, że moje krytyczne słowa zostaną przyjęte ze zrozumieniem i zostaną wyciągnięte wnioski. Zdaję sobie sprawę, że dmuchałam na iskrę bardzo mocno, ale myślę, że wielu nauczycieli, którzy na pewno zauważą również błędy w przygotowaniu obchodów, których potraktowano, jak automaty do wykonywania kotylionów zgodnie z instrukcją, odetchnie z ulgą, że ktoś odważył się w sieci zanalizować kompletny brak przygotowania do przeprowadzenia bardzo cennej inicjatywy Prezydenta.

Służyć ludziom

Ta bardzo dobra inicjatywa, kompletnie nie przygotowana merytorycznie pokazuje, jak urzędnicy, przedstawiciele władzy mają mało pokory wobec nas, zwykłych obywateli, jak często brakuje im kompetencji. Mam nadzieję, że Pan Prezydent osobiście dopilnuje, by przy okazji następnych równie cennych inicjatyw, do opracowania planu działania i realizacji pomysłu dobrać osoby kompetentne z wyobraźnią i wyczuciem w realizowanym temacie.

Barbara Berecka

Happening w sprawie zmiany ordynacji wyborczej – Lublin 10.11.2012r godz. 13:00 Plac Litewski

STOWARZYSZENIE STOP BEZPRAWIU – LUBLIN – ZAPRASZA

Zapraszamy Państwa do udziału w happeningu, który odbędzie się w sobotę 10 listopada 2012 roku o godzinie 13:00 w Lublinie na Placu Litewskim, promującego zmianę ordynacji wyborczej. Uczestnicy akcji przejdą również pod Ratusz na Placu Łokietka.

Nie jesteśmy organizacją polityczną, tylko Stowarzyszeniem, które działa między innymi na rzecz praworządności, podnoszenia potencjału społecznego poprzez aktywizowanie zwykłych obywateli, zachęcanie do udziału w życiu publicznym. Uważamy, że obecnie w Polsce konieczne jest prowadzenie edukacji obywatelskiej, podnoszenie wiedzy na temat praw i obowiązków obywateli, systemów politycznych, w tym ordynacji wyborczych. Dlatego prowadzimy Kampanię Edukacji Obywatelskiej, w ramach której postanowiliśmy wesprzeć działania prowadzone na rzecz wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.
Akcja zainicjowana przez Pawła Kukiza i prowadzona w ramach Zmieleni.pl ma konkretny cel polityczny wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Działania mają również walory edukacyjne, informacyjne. Przybliżają zwykłym obywatelom wiedzę na temat sposobów wybierania przedstawicieli do władz.
Jednomandatowe okręgi wyborcze mają taką zaletę, że wyborcy wybierają konkretnych ludzi, których znają i mogą ich później rozliczać.

Zmieleni.pl – informacja o akcji w innych miastach Polski

W naszym przekonaniu w życiu społecznym, w tym w publicznym bardzo ważne są klarowne sytuacje, w tym jasność kto i za co odpowiada. Odpowiedzialność za poszczególne działania lub ich brak według nas powinna być jednym z filarów demokratycznego sposobu rządzenia krajem.

sprawiedliwosc.org

Stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi

POMYŚLCIE O TYM, ŻE NIE TYLKO WY POTRZEBUJECIE POMOCY. PRZECIEŻ ABY BRAĆ, TRZEBA RÓWNIEŻ DAWAĆ, BY INNI MOGLI RÓWNIEŻ BRAĆ, BY NASTĘPNIE PONOWNIE MOGLI DZIELIĆ SIĘ, DAWAĆ

Wydaje mi się, że polski ruch stowarzyszeniowy jest już obecnie bardzo znaczącą siłą społeczną, jest bardzo ważny przy układaniu stosunków w polskim życiu publicznym. Mam przekonanie, że w Polsce funkcjonuje przynajmniej kilka stowarzyszeń na dźwięk nazw których, na dźwięk nazwisk co niektórych przedstawicieli poszczególnych stowarzyszeń tracą pewność siebie przedstawiciele tak zwanych elit, a w szczególności funkcjonariusze publiczni, w tym sędziowie, choć nie tylko.

Bardzo dobrze się dzieje, że zwykli ludzie organizują się i między innymi poprzez stowarzyszenia upominają się u funkcjonariuszy publicznych należnego szacunku do ludzi, zwykłych obywateli. Bardzo dobrze, że zorganizowane grupy ludzi coraz skuteczniej domagają się przestrzeganie prawa przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów.
Według mnie praca członków stowarzyszeń przynosi bardzo oczekiwane efekty w praktyce wykonywania prawa jak i w sferze świadomości obywatelskiej, której podnoszenie zostało w ostatnich latach prawie zupełnie zaniechane w państwowym systemie szkolnym.

W aktywnych osobach, członkach między innymi stowarzyszeń walczących z dość powszechnym bezprawiem w strukturach państwa polskiego, tkwią ogromny potencjał i siła, które kładą podwaliny do przemian w sposobie rządzenia Polską.
Praca przedstawicieli stowarzyszeń walczących z bezprawiem jest jednocześnie bardzo ważną cegiełką w budowaniu potencjału społecznego, jest praktyczną lekcją wychowania obywatelskiego. Pokazuje w praktyce, co to znaczy być świadomym, aktywnym, odważnym obywatelem.

Obok bardzo pozytywnego zjawiska integrowania się małych grup ludzi, które zyskują ogromne znaczenie w polskim życiu publicznym zarówno w sferze świadomości jak i praktyki, wykonywania prawa, które muszą przyczynić się do głębszej przebudowy stosunków społeczno – politycznych, sposobu rządzenia w kraju, obserwuję bardzo niepokojące postawy. Ogromna ilość osaczonych, poszkodowanych przez urzędników, policjantów, prokuratorów i sędziów Polaków myśli tylko o sobie, czeka, prosi o pomoc w zamian nie oferując często nic.

Słuchajcie, w ruchu stowarzyszeniowym nie spotkałam nikogo, kto nie dostałby „mocnego kopniaka” od przedstawicieli wrogiego zwykłym obywatelom i polskim firmom państwa. W większości przypadków są to ludzie, którzy nie dysponują obecnie zbyt dużą ilością pieniędzy, pisząc dyplomatycznie. Prawie każdy członek stowarzyszenia walczącego z pogardą wobec człowieka i prawa w strukturach państwa polskiego, to jest z reguły wieloletnia historia upokarzającej walki, wyniszczającej społecznie i finansowo całą rodzinę z pracującymi w sposób niedopuszczalny przedstawicielami aparatu państwa lub instytucji publicznych.

Tym którzy doświadczyli wiele zła, okazali się jednocześnie bardzo silni, walczą nie tylko o siebie, ale jednocześnie o zmianę sposobu traktowania ludzi i prawa przez funkcjonariuszy publicznych, budują fundamenty pod zmianę sposobu traktowania obywateli, tworzą podwaliny pod zmianę sposobu rządzenia krajem i społecznościami lokalnymi należy się szacunek, ale nie tylko. By efekty pracy były znaczące i korzystne dla większości konieczne, niezbędne jest wsparcie. Potrzebna jest pomoc w rozwijaniu i prowadzeniu działalności, która powinna być prowadzona z myślą o potrzebach zwykłych ludzi zarówno w wymiarze indywidualnym jak i grupowym.

Nie można zapominać, że stowarzyszenia są organizacjami samopomocowymi, a nie pomocowymi. W większości przypadków powinno być tak, że w zamian za oczekiwaną pomoc trzeba oferować coś od siebie. Oczekiwane i potrzebne są przecież różne formy wzajemnej pomocy, wspierania się. O odradzającej się autentycznej aktywności polskich obywateli, nie powinni zapominać również ci, którym się do tej pory jeszcze nic złego ze strony przedstawicieli instytucji publicznych nie przydarzyło.

Słuchajcie, nie może być tak, że ludzie godzą się, składają się poprzez podatki na olbrzymie wynagrodzenia dla swoich katów i jednocześnie wymagają bezpłatnej pomocy od przedstawicieli stowarzyszeń w zamian nie oferując nic. Śmiać mi się chce i jednocześnie płakać, gdy ludzie proszą przedstawicieli stowarzyszeń, by im pomogli bezpłatnie naprawić błędy sędziów lub adwokatów, którzy przecież z wzięli wielotysięczne wynagrodzenia za to, że nie robili tego, co do nich należy, a nawet bywa, że szkodzili zwykłym ludziom. Takie postawy wiodą wprost do zniszczenia odradzającego się ruchu obywatelskiego, który by się umacniać i rozwijać, potrzebuje wsparcia w różnych formach.
Wspierać ludzi pracujących w stowarzyszeniach można przecież poprzez przyłączenie się do nich, poprzez własną pracę. Można również pomagać finansowo.

Słuchajcie, nie ma nic za darmo. Organizowanie spotkań, szkoleń, pomocy prawnej, protestów, przygotowywanie materiałów informacyjnych itp. wszystko kosztuje. Nie można przecież wymagać, by ci którzy pracują, poświęcają swój czas, jeszcze z własnej kieszeni finansowali pomoc dla innych.

Uważam, że w Polsce nagromadziło się tak dużo zła, wyrządzono Polakom i polskim rodzinom tak dużo krzywd, iż nie da się ich ograniczyć przynajmniej w stopniu minimalnym, gdy przedstawiciele stowarzyszeń będą pracować tylko społecznie. Nawet najbardziej gorliwi i oddani społecznicy nie są oraz nie będą w stanie pomóc wszystkim poszkodowanym bez działań samopomocowych większości ludzi zainteresowanych zmianą obecnego stanu rzeczy.

Uważam, że większość poszkodowanych powinna pokrywać koszty obrony swoich praw lub przynajmniej włączyć się w zbieranie środków na ten cel. Najwyższy czas jest ku temu, by Polacy zaczęli zdawać sobie sprawę, iż do naprawy chorej sytuacji w kraju powinni wynająć sobie kompetentnych, odpowiedzialnych ludzi, którym nie jest wszystko jedno.
Dni Świadomości Prawnej w Lublinie
Świadomi sytuacji Polacy, którzy nie są w stanie wspierać ruchu stowarzyszeniowego poprzez swoją pracę, powinni rozważyć wspieranie finansowe wybranych stowarzyszeń działających na rzecz praworządności. Darowizny wcale nie muszą być duże. Spora część obywateli powinna czuć obowiązek wspierania działalności na rzecz zmian w Polsce, przywrócenia zwykłym obywatelom należnego im miejsca, tak by dawało się tu normalnie żyć. Myślę, że dla sporej liczby ludzi jest już oczywiste, że w Polsce istnieje konieczność przywrócenia w strukturach państwa i samorządów szacunku do ludzi i prawa, które możliwe jest między innymi poprzez kontrolowanie rządzących i systematyczne wywieranie presji, co robią już obecnie członkowie stowarzyszeń działających na terenie Polski.

Barbara Berecka